Czy anulowanie drugiej kultury jest możliwe?

Termin anulować kulturę zaczęto stosować w 2015 roku. Teoretycznie polega ona na wycofaniu moralnego, finansowego, cyfrowego, a nawet społecznego wsparcia od osób lub organizacji, które są uważane za niedopuszczalne w danym kontekście społeczno-politycznym. 

13 wrzesień 13 wrzesień 2023-Czas czytania: 2 minuty
anulowanie

Na stronie kultura anulowania to zjawisko, które rozwija się i umacnia za pośrednictwem sieci społecznościowych i ma na celu zganienie osób, którym przypisuje się postawy lub zachowania, które są społecznie źle widziane, nawet jeśli takie zachowania nie stanowią przestępstwa i niezależnie od ich prawdziwości lub nieprawdziwości.

Paradoksalnie, polityka anulowania ma swoje korzenie we wczesnych etapach nazistowskich Niemiec i była skierowana przeciwko Żydom i tym, którzy nie podzielali idei narodowego socjalizmu. Pomimo dobrych życzeń, które wyraża, nie zawsze jest wykorzystywana jako narzędzie do pociągania do odpowiedzialności potężnych, ale jako polityka dominacji i represji - poprzez eliminację z przestrzeni publicznej - sprzeciwu, tych, którzy myślą inaczej lub przedstawiają inne propozycje.

J.K. Rowling, autorka serii książek o Harrym Potterze, została oskarżona o transfobię za stwierdzenie, że płeć odpowiada płci biologicznej. Pisarka podpisała, wraz z tak różnymi osobistościami jak Noam Chomsky, Saldman Rudshie, Margaret Atwood i Javier Cercas, długi list, który ostrzega przed niebezpieczeństwami kultury anulowania i klimatu nietolerancji oraz broni prawa do niezgadzania się z tym, co jest uważane za poprawne politycznie.

Polityczna poprawność to wciąż forma cenzury i dogmatyzmu. Przyjęliśmy, że niemyślenie tak jak inni daje prawo do uciszenia, wymazania lub uczynienia kogoś niewidzialnym. Fakt, że każda wypowiedź lub czyn, który jest sprzeczny z tym, w co wierzymy, jest nie tylko niedopuszczalny, ale także niebezpieczny w wolnym społeczeństwie. Określanie przez grupę społeczną - niezależnie od jej wielkości - tego, co można, a czego nie można powiedzieć, ogranicza debatę nad ideami i prowadzi do myślenia uniwersalnego. 

My, obywatele, jesteśmy w stanie wybrać, co nas interesuje, a co nie. Chęć wyeliminowania sprzeciwu jest typowa dla reżimów autorytarnych, które stosują cenzurę jako samoobronę. Właśnie dlatego intelektualiści z całego świata ostrzegają przed zagrożeniami związanymi z tym zjawiskiem, które kończy się atakiem na fundamenty demokracji, w szczególności fundamentalny: wolność słowa. Można się zastanawiać, czy anulowanie czyichś pomysłów i opinii jest rzeczywiście czymś, co buduje autentyczną kulturę demokratyczną. Czy raczej osiąga efekt odwrotny do zamierzonego, sprzyjając nietolerancji, eliminując prawo do niezgadzania się z - rzeczywistym lub rzekomo - dominującym dyskursem?

AutorMontserrat Gaz Aixendri

Profesor na Wydziale Prawa Międzynarodowego Uniwersytetu Katalonii i dyrektor Instytutu Wyższych Studiów nad Rodziną. Kieruje Katedrą Solidarności Międzypokoleniowej w Rodzinie (IsFamily Santander Chair) oraz Katedrą Opieki nad Dzieckiem i Polityki Rodzinnej w Fundacji Joaquima Molinsa Figuerasa. Jest również prodziekanem Wydziału Prawa na UIC Barcelona.

Biuletyn informacyjny La Brújula Zostaw nam swój e-mail i otrzymuj co tydzień najnowsze wiadomości z katolickim punktem widzenia.