Nauczanie papieża

"Ewangelia jest warta poświęcenia życia". Papież w Mongolii

Papież Franciszek odbywa podróż apostolską do Mongolii w dniach 31 sierpnia - 4 września. Podczas audiencji w środę 6 września, po powrocie, papież Franciszek zadał sobie następujące pytanie: "Dlaczego papież jedzie tak daleko, by odwiedzić małą grupkę wiernych?". (w rzeczywistości jest około 1500 wiernych katolików). 

Ramiro Pellitero-3 grudnia 2023 r.-Czas czytania: 8 minuty

Dwa dni wcześniej, podczas lotu do domu, powiedział, że jest szczęśliwy przynajmniej z tego powodu: "... Cieszę się, że wróciłem.Dla mnie podróż miała na celu poznanie tego ludu, nawiązanie dialogu z tym ludem, przyjęcie kultury tego ludu i towarzyszenie Kościołowi w jego drodze z wielkim szacunkiem dla kultury tego ludu.".

Pierwsi misjonarze przybyli do Mongolii w XIII wieku i pozostali tam przez sto lat. Drugi etap rozpoczął się w połowie XIX wieku, kiedy ustanowiono pierwszą katolicką jurysdykcję, ale wkrótce zakończył się wraz z ustanowieniem rządów komunistycznych. 

Trzeci i ostatni rozpoczął się ponownie w 1991 r.: Jan Paweł II nie mógł odwiedzić kraju, a w 2011 r. Benedykt XVI przyjął mongolskiego prezydenta na audiencji. Papież uczcił również 860. rocznicę urodzin Czyngis-chana. 

Na audiencji w tę samą środę Franciszek wyjaśnił w odniesieniu do swojej podróży, że ".To właśnie tam, z dala od światła reflektorów, często znajdujemy znaki obecności Boga, który nie patrzy na pozory, ale na serce."(por. 1 Sam 16:7). W rzeczywistości, kontynuował, miał łaskę znaleźć w Mongolii "pokorny, ale szczęśliwy Kościół, który jest w sercu Boga". 

Inkulturacja Ewangelii odbywała się w duchu służby i miłosierdzia w tej krainie buddyjskiej tradycji. Ponadto, pod koniec swojej wizyty duszpasterskiej papież zainaugurował Casa de la MisericordiaMisjonarze witają ludzi, którzy przychodzą do ośrodka. 

Wspólne czekanie i chodzenie

Wizyta rozpoczęła się w sobotę, 2 września, spotkaniem z władzami, społeczeństwem obywatelskim i korpusem dyplomatycznym (por. przemówienie w Pałacu Rządowym w Ułan Bator, 2-IX-2023). Po przypomnieniu początków stosunków między Mongolią a Innocentym IV (1246), z których Franciszek przywiózł autentyczną kopię, odniósł się do mądrości narodu mongolskiego reprezentowanego przez GerTradycyjny dom, otwarty na rozległe przestrzenie wsi i pustyni oraz jego tradycja szacunku dla życia i ziemi. 

Tutaj papież wskazał: "To, co dla nas, chrześcijan, jest stworzeniem, tj. owocem dobroczynnego projektu Boga, pomagasz nam rozpoznać i promować z troską i uwagą, przeciwstawiając skutki ludzkiej dewastacji kulturze troski i dalekowzroczności, która znajduje odzwierciedlenie w odpowiedzialnej polityce ekologicznej.". Ponadto Mongolia jest zaangażowana w nowoczesny postęp i demokrację, prawa człowieka (w tym wolność myśli i religii) oraz pokój wolny od zagrożeń nuklearnych i kary śmierci. 

"W kontemplacji rozległych horyzontów, słabo zaludnionych przez ludzi".Następca Piotra zastanawiał się: ".Twoi ludzie rozwinęli skłonność do aspektu duchowego, który osiąga się poprzez nadanie wartości ciszy i wewnętrzności.". Jest to antidotum na "niebezpieczeństwo reprezentowane przez dzisiejszego ducha konsumpcjonizmu, który nie tylko tworzy wiele niesprawiedliwości, ale także prowadzi do indywidualizmu, który zapomina o innych i dobrych tradycjach, które otrzymaliśmy.". 

Dodał: "Religie, Wręcz przeciwnie, gdy są inspirowane pierwotnym dziedzictwem duchowym i nie są zepsute przez sekciarskie odchylenia, są, zgodnie z wszelkimi intencjami i celami, niezawodnym wsparciem dla budowy zdrowych i dobrze prosperujących społeczeństw, w których wierzący nie szczędzą wysiłków, aby zapewnić, że współistnienie obywatelskie i projekty polityczne są zawsze w służbie wspólnego dobra, a także stanowią hamulec dla niebezpiecznego rozkładu korupcji.". 

W rzeczywistości obecne umowy Mongolii ze Stolicą Apostolską dotyczą integralnego rozwoju społecznego, edukacji, zdrowia, pomocy, badań i promocji kultury. Y "dawać świadectwo pokornego ducha, braterskiego i wspierającego ducha Ewangelii Jezusa, jedynej drogi, którą katolicy są wezwani podążać w drodze, którą dzielą ze wszystkimi narodami.". 

Tak zaczęła się propozycja odpowiadająca hasłu wybranemu dla tej podróży: "Wspólne oczekiwanie"Katolicy kroczą razem z innymi obywatelami pod wspaniałomyślnością i stabilnością mongolskiego nieba.

Warto

W tę samą sobotę, 2 września, odbyło się spotkanie z biskupami, kapłanami, misjonarzami, osobami konsekrowanymi i pracownikami duszpasterskimi (por. przemówienie w katedrze w Ułan Bator, 2 IX 2023).

Następca Piotra sparafrazował słowa Psalmu 34, patrząc na obecnych: "...".Skosztuj i zobacz, jak dobry jest Pan" (v. 9): "'Poświęcić życie dla Ewangelii": to piękna definicja chrześcijańskiego powołania misyjnego, a w szczególności sposobu, w jaki chrześcijanie realizują to powołanie tutaj.".

A po co poświęcać życie dla Ewangelii, pytał Franciszek, by odpowiedzieć: "...po co poświęcać życie dla Ewangelii?Ponieważ Bóg, który stał się widzialny, namacalny, odczuwalny w Jezusie (por. Ps 34), został zakosztowany. Tak, On jest Dobrą Nowiną przeznaczoną dla wszystkich narodów, głoszeniem, którego Kościół nie może nie nie nieść, wcielając je w życie i "szepcząc" je do serca każdego człowieka i każdej kultury.".

Często jest to, jak wyjaśnił, powolny proces, w którym język Boga - z kontemplacji oblicza Pana i spotkania z Nim w Słowie, w Eucharystii i w potrzebujących - jest światłem, które przemienia twarz i czyni ją z kolei jaśniejącą. 

Papież zachęcił ich do naśladowania i odnawiania tego spojrzenia oraz do kroczenia w radości Ewangelii, która rodzi się z adoracji. Adoracji, którą utraciliśmy w epoce pragmatyzmu. A oblicze Jezusa jest naszym skarbem (por. Mt 13, 44), perłą o wielkiej cenie, dla której warto poświęcić wszystko (por. Mt 13, 45-46).

Ponadto Jezus wysłał swoich do ".świadczyć swoim życiem o nowości Jego relacji z Ojcem, aby mógł być "naszym Ojcem" (por. J 20, 17), aktywując w ten sposób konkretne braterstwo z każdym ludem.". 

W tym momencie Franciszek zatrzymał się, zauważając, że ".Kościół nie ma żadnego programu politycznego do realizacji, ale zna tylko pokorną siłę łaski Bożej oraz Słowo miłosierdzia i prawdy, zdolne do promowania dobra wszystkich.". 

Służy temu sakramentalna struktura Kościoła, a także jego szafarze, czyli biskupi. Nie rządzą oni według duchowych kryteriów politycznych, ale dążą do jedności na podstawie wiary (wierności) i miłości do Chrystusa, modlitwy, prostoty i trzeźwości oraz bliskości i miłosierdzia wobec ludzi. W ten sposób komunia kościelna jest już głoszeniem wiary i przyczynia się do inkulturacji wiary oraz do zachowania nadziei pośród trudności życiowych. 

"Oto dlaczego, podsumował papież, "Kościół staje przed światem jako głos solidarności ze wszystkimi ubogimi i potrzebującymi, nie milczy w obliczu niesprawiedliwości i z łagodnością angażuje się w promowanie godności każdej istoty ludzkiej". Stąd potrzeba pójścia naprzód, bez opierania się na sukcesach czy statystykach, bez zmęczenia ewangelizacją, z modlitwą i wiernością, z kreatywnością i radością. 

Dziedzictwo mądrości

Następnego dnia, w niedzielę 3, w Teatrze Hun w stolicy odbyło się spotkanie ekumeniczne i międzyreligijne (por. Przemówienie 3-IX-2023).

Franciszek pochwalił harmonię, która istnieje w kulturze Mongolii - rozległe, rozległe krajobrazy między niebem a ziemią - która jest w stanie zasymilować różne wyznania i perspektywy kulturowe; ponieważ "... kultura mongolska jest kulturą harmonii, kulturą, która jest w stanie zasymilować różne wyznania i perspektywy kulturowe...".Społeczna wartość naszej religijności jest mierzona sposobem, w jaki osiągamy harmonię z innymi pielgrzymami na ziemi i sposobem, w jaki udaje nam się przekazywać harmonię tam, gdzie żyjemy.". Harmonia, która jest niemal synonimem piękna i mądrości. 

Ta mądrość świeci w Azji, a konkretnie w Mongolii: "wielkie 'dziedzictwo mądrości', do którego stworzenia przyczyniły się rozpowszechnione tu religie i które chciałbym zaprosić wszystkich do ponownego odkrycia i docenienia".". 

Na podstawie tego dziedzictwa papież wymienił dziesięć aspektów, które są bardzo potrzebne w dzisiejszej sytuacji: dobra relacja z tradycją; szacunek dla starszych i przodków; troska o środowisko; wartość ciszy i życia wewnętrznego; zdrowe poczucie oszczędności; wartość gościnności; zdolność do opierania się przywiązaniu do rzeczy; solidarność; uznanie prostoty; oraz pewien egzystencjalny pragmatyzm, który ma tendencję do wytrwałego poszukiwania dobra jednostki i wspólnoty. 

Papież potwierdził im, że Kościół katolicki pragnie podążać w kierunku "dialog trójstronny".Dialog ekumeniczny, międzyreligijny i kulturowy. Dialog oparty na wcieleniu Syna Bożego. Dialog, który nie jest sprzeczny z przepowiadaniem i który nie eliminuje różnic, ale "...".pomaga je zrozumieć, zachowuje ich oryginalność i czyni je zdolnymi do konfrontacji w dążeniu do szczerego i wzajemnego wzbogacenia."gdy kroczymy z nadzieją między niebem a ziemią. Jak powiedział filozof, "Każdy z nich był wielki zgodnie z przedmiotem swojej nadziei: jeden był wielki w tym, co możliwe; inny w tym, co wieczne; ale największy ze wszystkich był ten, który miał nadzieję na niemożliwe." (S. A. Kierkegaard, Strach i drżenieBuenos Aires, 1958, 12). 

Nomadzi, pielgrzymi Boga 

Później, podczas mszy odprawionej w Steppe Arena (por. Homilia z niedzieli, 3IX-2023), Franciszek powrócił do drogi jako obrazu życia chrześcijańskiego: "...droga jest obrazem życia chrześcijańskiego".droga miłości". w którym biegniemy z żywą wodą Ducha Świętego, który gasi pragnienie naszej duszy (por. J 4:10). 

Podobnie jak Abraham, my wierzący jesteśmy "ludem Bożym".koczownicy Boga", pielgrzymi poszukujący szczęścia, wędrowcy spragnieni miłości". Musimy "pozwolić się kochać Bogu, aby nasze życie było ofiarą miłości. Bo tylko miłość prawdziwie gasi nasze pragnienie. Nie zapominajmy: tylko miłość prawdziwie gasi nasze pragnienie.". Dlatego, podkreśla Franciszek, naszego pragnienia nie ugasi sukces, władza czy światowa mentalność. W rzeczywistości Jezus mówi nam, że aby pójść za Nim, musimy przyjąć krzyż. 

Dlatego "Kiedy tracisz swoje życie, kiedy ofiarowujesz je, służąc hojnie, kiedy ryzykujesz, poświęcając je miłości, kiedy czynisz je darmowym darem dla innych, wtedy ono powraca do ciebie obficie, wlewa w ciebie radość, która nie przemija, pokój w twoim sercu, wewnętrzną siłę, która cię podtrzymuje.". Biskup Rzymu nalegał: "Tylko miłość gasi pragnienie naszego serca, tylko miłość leczy nasze rany, tylko miłość daje nam prawdziwą radość. I to jest ścieżka, której Jezus nas nauczył i którą dla nas otworzył.".

Dom z czterema kolumnami 

Ostatniego dnia pobytu w Ułan Bator papież spotkał się z pracownikami organizacji charytatywnych i zainaugurował działalność Casa de la Misericordia (por. Przemówienie, 4-IX-2023). Potwierdził tam, podobnie jak w innych miejscach w ciągu tych dziesięciu lat pontyfikatu, to, co zwykle nazywa "...".wielki protokółScena Jezusa jako pasterza-sędziego na sądzie ostatecznym (por. Mt 5,35): "..." (por. Mt 5,35).Wymiar charytatywny leży u podstaw tożsamości Kościoła". 

Podkreślił, że również w Mongolii, tak jak to było w przypadku Kościoła od samego początku, Kościół opiera się na "...cztery filary: komunia, liturgia, służba, świadectwo"(por. Dz 2:42): w swojej małości, ".życie z braterskiej komunii, modlitwy, bezinteresownej służby cierpiącej ludzkości i świadectwa własnej wiary.". Czyniono to tutaj od czasu przybycia pierwszych misjonarzy trzydzieści lat temu: nadali oni wielką wartość działalności charytatywnej. I nadal jest to konkretna pomoc, którą społeczeństwo obywatelskie uznaje, docenia i za którą jest wdzięczne. 

Papież wyraził również swoją wdzięczność podczas inauguracji Dom Miłosierdzia w Ułan Bator, jako wyraz posługi prefektury apostolskiej - jak sama nazwa Kościoła - działającej w Mongolii. Każdy jest zaproszony do tego domu, do współpracy w wolontariacie, który umożliwia jego bezpłatną działalność. Chociaż wymaga on pewnego profesjonalizmu od tych, którzy go utrzymują i organizują, głównym motywem pracy, zwłaszcza na rzecz najbardziej potrzebujących, musi być miłość. 

Na zakończenie papież przypomniał znany epizod z życia Teresy z Kalkuty. Pewien dziennikarz, widząc ją pochyloną nad cuchnącą raną chorego człowieka, powiedział do niej: "...nie będę w stanie zrobić tego ponownie.To, co robisz, jest piękne, ale osobiście nie zrobiłbym tego za milion dolarów.". A ona odpowiedziała: "Nie zrobiłbym tego za milion dolarów; robię to z miłości do Boga!". Francis poprosił, aby ten styl gratyfikacji był wartością dodaną Casa de la Misericordia.

Biuletyn informacyjny La Brújula Zostaw nam swój e-mail i otrzymuj co tydzień najnowsze wiadomości z katolickim punktem widzenia.