Nauczanie papieża

Pokój na świecie a życie wewnętrzne chrześcijanina

Papież Franciszek przez cały swój pontyfikat pracował na rzecz pokoju, zawsze podkreślając wspólną odpowiedzialność, która łączy wszystkich, aby osiągnąć sprawiedliwość społeczną.

Ramiro Pellitero-8 lipca 2023 r.-Czas czytania: 8 minuty
pokój

Wydawałoby się, że pokój, który tak bardzo nas dotyczy, jest tylko "kwestią społeczną", sprawą umów i praw. Prawdziwy pokój dotyczy również ducha i serca każdego z nas, stąd znaczenie kultywowania tego, co tradycja chrześcijańska nazywa "życiem duchowym" lub "życiem wewnętrznym".

Podkreślamy nauczanie Papieża z dwóch okazji w styczniu: jego przemówienie do Korpusu Dyplomatycznego akredytowanego przy Stolicy Apostolskiej, które koncentrowało się na głównych filarach pokoju; oraz jego list apostolski Totum amoris estz okazji 400. rocznicy śmierci św. Franciszka Salezego. W liście tym (podpisanym 28 grudnia) papież podkreśla centralne miejsce miłości w duchowym czy wewnętrznym życiu chrześcijanina.

Filary pokoju

W tym roku przemówienie Papieża do Korpusu Dyplomatycznego akredytowanego przy Stolicy Apostolskiej (9-I- 2023) było kontynuacją Orędzia z 1 stycznia na Światowy Dzień Pokoju: "Nikt nie może być zbawiony sam. Rozpoczynając od nowa od Covid-19, aby wspólnie prześledzić drogi do pokoju".

Franciszek pragnął teraz wyrazić "inwokacja o pokój w świecie, który widzi rosnące podziały i wojny"Księcia Pokoju" (Iz 9, 5), po kontemplacji, w okresie Bożego Narodzenia, Syna Bożego, nazywanego w Piśmie Świętym "Księciem Pokoju" (Iz 9, 5). 

Jest to również 60. rocznica wydania encykliki Pacem in terrisopublikowana na kilka miesięcy przed jego śmiercią i pół roku po tzw. "Kubańskim kryzysie rakietowym", który był zagrożeniem nuklearnym i krokiem w kierunku zagłady ludzkości.

Właśnie zadanie dyplomatyczne - zauważa Papież - "...jest najważniejsze".jest ćwiczeniem w pokorze, ponieważ wymaga poświęcenia odrobiny szacunku dla samego siebie, aby wejść w relację z drugim człowiekiem, zrozumieć jego racje i punkty widzenia, w przeciwieństwie do ludzkiej pychy i arogancji, przyczyny wszelkiej wojowniczości.".

Przede wszystkim Franciszek powtarza, że "posiadanie broni atomowej jest niemoralne", na wzór św. Jana XXIII. Ubolewa nad impasem "Joint Comprehensive Plan of Action" (porozumienia nuklearnego z Iranem) i wojną na Ukrainie jako szczytami góry lodowej, którą od lat nazywa trzecią wojną światową (w toku) "w kawałkach" w zglobalizowanym świecie. Do tego dochodzą inne aktywne wojny lub konflikty zbrojne na świecie.

Wzywa do zakończenia "logiki" zbrojeń - wyścigu zbrojeń - ponieważ pokój nie jest możliwy tam, gdzie mnożą się narzędzia śmierci.

W następstwie Pacem in terrisnastępnie koncentruje się na czterech podstawowych dobrach lub ".filary, które regulują zarówno relacje między poszczególnymi ludźmi, jak i między wspólnotami politycznymi"Są nimi prawda i sprawiedliwość, solidarność i wolność. Te cztery elementy splatają się, zauważa papież, w fundamentalnym założeniu: "tkażdy człowiek jest osobą". Czyli, dodam, w poprawnej antropologii jako fundamencie poprawnej etyki, zgodnej z chrześcijańską wizją życia.

Pokój w prawdzie

Po pierwsze, "budowanie pokoju w prawdzie oznacza przede wszystkim poszanowanie osoby ludzkiej, z jej "prawem do istnienia i integralności fizycznej", której należy zagwarantować "wolność w poszukiwaniu prawdy, w wyrażaniu myśli i w jej rozpowszechnianiu"".na co zwrócił już uwagę Jan XXIII w encyklice.

W tym kontekście papież podkreśla, obok uznania praw kobiet, konieczność obrony życia w obliczu aborcji i odrzucania innych słabych istot ludzkich: chorych, niepełnosprawnych i starszych. Podkreśla, podobnie jak przy innych okazjach, niedopuszczalność kary śmierci i pragnie, aby zniknęła ona z prawodawstwa dzisiejszego świata.

Wskazuje na konieczność wspierania przyrostu naturalnego w celu ochrony przyszłości społeczeństwa. I opowiada się za "holistyczne spojrzenie na edukację"co oznacza, że "integrować drogi rozwoju ludzkiego, duchowego, intelektualnego i zawodowego, umożliwiając jednostce wyzwolenie się z wielu form niewolnictwa oraz swobodne i odpowiedzialne zadomowienie się w społeczeństwie".

Zauważa prawdziwą katastrofę edukacyjną, jaką pozostawiła po sobie pandemia, i wzywa państwa do ponownego przemyślenia ".haniebny i asymetryczny związek między publicznymi wydatkami na edukację a środkami przeznaczonymi na zbrojenia".

Ostrzega, że pokój wymaga powszechnego uznania wolności religijnej (która jest ograniczona w jednej trzeciej świata) i potępia fakt, że co siódmy chrześcijanin na świecie jest prześladowany. Ponadto przekonuje, że wolność religijna nie ogranicza się do wolności kultu, ale obejmuje również wolność dla wszystkich, aby "...mogli żyć w pokoju".postępowania zgodnie z własnym sumieniem także w życiu publicznym i w wykonywaniu zawodu".

Wreszcie, w tej pierwszej części, Franciszek wskazuje na dwie podstawowe zasady dotyczące pokoju w prawdzie. Po pierwsze, że religie "nie (są) problemami, ale częścią rozwiązania dla bardziej harmonijnego współistnienia" (Przemówienie na sesji plenarnej VII Kongresu Światowych Przywódców Religijnych, Astana, 14 września 2022). Po drugie, że "korzeniem wszystkich konfliktów jest brak równowagi w ludzkim sercu" (Mk 7:21).

Pokój, sprawiedliwość i solidarność

Drugim filarem pokoju jest sprawiedliwość. Tak jak kryzys z 1962 roku został rozwiązany dzięki zaufaniu do prawa międzynarodowego, tak i teraz konieczne jest stworzenie przestrzeni dla dialogu między narodami, aby uniknąć polaryzacji, totalitaryzmu i kolonizacji ideologicznej.

Po trzecie, pokój wymaga solidarności. To znaczy, świadomość, że jesteśmy odpowiedzialni za kruchość innych w poszukiwaniu wspólnego losu"." (Fratelli tutti, 115). W następstwie pandemii Franciszek pragnie wskazać na trzy obszary, w których pilnie potrzebna jest większa solidarność: migracja (istnieje pilna potrzeba opracowania ram normatywnych dla przyjmowania, towarzyszenia, promowania i integrowania migrantów, a także pomocy i opieki nad rozbitkami, nie tylko w niektórych krajach, w których lądują); świat gospodarki i pracy (zapewnienie zysków w powiązaniu ze służbą dobru wspólnemu i zwalczaniem wyzysku); oraz troska o wspólny dom (z bardziej wyrazistą uwagą na zmiany klimatyczne).

Pokój i wolność

Jeśli chodzi o wolność, to jest ona już Pacem in terris zaznaczył, że budowanie pokoju wymaga, aby nie było miejsca na "szkody dla wolności, integralności i bezpieczeństwa innych narodów, niezależnie od ich zasięgu terytorialnego lub zdolności obronnych" (n. 66).

Biskup Rzymu zwraca uwagę na rozpowszechnienie w różnych częściach naszego świata kultury ucisku, agresji i osłabienia demokracji i ponawia życzenie sformułowane przez "dobrego papieża" (św. Jana XXIII): aby wśród ludzi i ich narodów "...nie strach, lecz miłość, która ma tendencję do wyrażania się w lojalnej, wielostronnej i pomnażającej się współpracy, niosącej wiele dóbr" (Pacem in terris, 67).

Miłość - klucz do życia wewnętrznego chrześcijanina

List apostolski papieża Franciszka, Totum amoris est (Wszystko należy do miłości28-XII-2022), w czwartą setną rocznicę śmierci św. Franciszka Salezego, stawia miłość jako źródło, przejaw i cel życia duchowego chrześcijanina.

Treść listu można opisać schematycznie w dziewięciu słowach. Cztery, które opisują kontekst myśli i doktryny św. Franciszka Salezego; i pięć, które wskazują na jego "decyzje". Czterema słowami kontekstowymi mogą być: afektywność, wcielenie, odnowa i rozeznanie. Pięć słów w odniesieniu do jego "decyzji": wolność, świętość, radość, miłość i Jezus Chrystus.

Kontekst

1) Afektywność. "Bóg jest Bogiem ludzkiego serca" (synteza jego myśli). Znaczenie włączenia afektywności w całość człowieka, a więc i życia duchowego. "To w sercu i przez serce dokonuje się subtelny i intensywny proces jednostkowy, w którym człowiek rozpoznaje Boga, a zarazem siebie, swoje własne pochodzenie i głębię, swoje własne spełnienie w powołaniu do miłości"..

"Wiara jest przede wszystkim dyspozycją serca". Rzeczywiście. A w sensie chrześcijańskim (już w swoim biblijnym korzeniu) serce rozumiane jest nie przede wszystkim jako uczucie - wiara nie jest bowiem czysto emocjonalna - ale także nie przede wszystkim czy tylko jako intelektualna asercja - która także jest wymiarem wiary - ale jako cała osoba, która w związku z tym obejmuje także swoje afekty.

2. Wcielenie. Święty doktor odrzucał zarówno woluntaryzm (który myli świętość z usprawiedliwieniem o własnych siłach i wytwarza samozadowolenie pozbawione prawdziwej miłości), jak i cichego ducha (bierne, bezuczuciowe opuszczenie, które lekceważy ciało i historię). "W Szkole Wcielenia naucz się czytać historię i zamieszkać w niej z ufnością.". Jedną z jego pierwszych lekcji jest to, że "miłość jest tym, co nadaje wartość naszym dziełom"i twierdzi, że "Wszystko w Kościele jest dla miłości, w miłości, przez miłość i z miłości." (Traktat o miłości Boga). Jan Paweł II nazwał go "doktorem Bożej miłości".

3. Odnowienie. Ten święty żył między XVI a XVII wiekiem. Z intelektualnego i kulturowego punktu widzenia wziął to, co najlepsze z poprzedniego wieku i przekazał to następnemu stuleciu, "...".pogodzenie dziedzictwa humanizmu z charakterystyczną dla prądów mistycznych tendencją do absolutu". Wszystko to, wraz z "niezwykłą godnością teologiczną": stawianie na pierwszym miejscu życia duchowego (modlitwy), a także przyjęcie w zadaniu teologicznym wymiaru życia eklezjalnego (odczuwanie w Kościele i z Kościołem). I w ten sposób wskazuje, że metoda teologiczna nie idzie w parze z indywidualizmem.

4. Rozeznanie. Odkrywa, że w jego czasach otwiera się nowy świat, w którym też było "pragnienie Boga", choć w inny sposób niż dotychczas. Na to miał odpowiedzieć "ze starymi i nowymi językami". Umiał odczytywać ówczesne nastroje. Powiedział: "to ma duże znaczenie, aby spojrzeć na kondycję czasów". W ten sposób mógł rozwinąć owocną syntezę duchową i duszpasterską, skupioną na relacjach osobowych i miłości. Umiał też w sposób elastyczny i skuteczny głosić Ewangelię na nowo.

Jako konkluzję do powyższego papież zauważa: "To jest również to, co nas czeka jako istotne zadanie na tę zmianę epoki: Kościół, który nie jest autoreferencyjny, wolny od wszelkiej światowości, ale zdolny do zamieszkania w świecie, do dzielenia życia ludzi, do chodzenia razem, do słuchania i przyjmowania.". Tak właśnie postąpił Franciszek Salezy, odczytując swój czas z pomocą łaski. Dlatego ten doktor Kościoła zaprasza nas do "odejść od nadmiernej troski o nas samych, o struktury, o wizerunek społeczny, a zapytać raczej o to, jakie są konkretne potrzeby i duchowe nadzieje naszego narodu.".

Decyzje

1) "Odtwarzanie" wolności (w perspektywie chrześcijańskiej), w ramach inicjatywy łaski Bożej i współpracy naszego ludzkiego działania.

Przeformułowanie kwestii prawdziwej "pobożności": nie jako prosty zestaw mniej lub bardziej pobożnych czy ascetycznych praktyk, ale raczej jako przejaw miłości, coś jak płomień czyni w odniesieniu do ognia. I dlatego sięgając do korzenia pobożności, którym jest świętość, dla wszystkich chrześcijan w każdym stanie życia, także w "świeckim mieście". 

3. Przedstawienie życia chrześcijańskiego jako "ekstazy pracy i życia", w dosłownym znaczeniu terminu ekstaza (wyjście na zewnątrz). To znaczy: "radość wiary", która powstaje, gdy wychodzimy z siebie ku Bogu i innym. A nie jako zbiór obowiązków: "Nie mieszka w nas, ale poza nami i ponad nami.", w "wieczystej ekstazy działania i funkcjonowania".

Papież Franciszek już to powiedział, a teraz podejmuje to ponownie: "Wielkim ryzykiem dzisiejszego świata, z jego wieloraką i przytłaczającą ofertą konsumpcjonizmu, jest indywidualistyczny smutek, który wypływa z wygodnego i chciwego serca, z niezdrowej pogoni za powierzchownymi przyjemnościami, z wyizolowanego sumienia. Kiedy życie wewnętrzne zamyka się na własne interesy, nie ma już miejsca dla innych, dla ubogich, dla słuchania głosu Boga, dla przeżywania słodkiej radości Jego miłości, dla entuzjazmu w czynieniu dobra. Osoby wierzące również ponoszą to ryzyko, które jest pewne i trwałe. Wielu w nią wpada i staje się urażonymi, narzekającymi, pozbawionymi życia istotami." (Exhort. ap. Evangelii gaudium, 2)

4. Weźmy pod uwagę, jako kryterium rozeznania prawdziwości tego stylu życia, miłość wobec bliźniego: jeśli nie ma miłości, "ekstazy" modlitwy mogą być złudne, a nawet pochodzić od diabła.

5. Należy pamiętać o głębokim pochodzeniu miłości chrześcijańskiej, która przyciąga serce (bo życie duchowe nie może istnieć bez uczucia): "miłość (Boga) objawiona przez wcielonego Syna". Czyli Jezus Chrystus, w całym swoim życiu, a szczególnie na krzyżu. Dlatego też, mówi ten święty doktor, "kalwaria jest górą zakochanych".

Biuletyn informacyjny La Brújula Zostaw nam swój e-mail i otrzymuj co tydzień najnowsze wiadomości z katolickim punktem widzenia.