Teologia XX wieku

Dostojewski w teologii XX wieku

Dostojewski za pomocą bohaterów swoich powieści ukazał głębię tajemnicy zła; ludzkiej nędzy i grzechu; odkupienia w miłości; skandalu krzyża Chrystusa. Wszystko to nie mogło być powiedziane z pomysłem. 

Juan Luis Lorda-17 września 2020 r.-Czas czytania: 7 minuty
Dostojewski w 1876 roku.

Jego życie (1821-1881) można uznać za jego główną powieść i inspirację dla wszystkich, które napisał. Urodził się i spędził dzieciństwo w szpitalu dla ubogich, którego dyrektorem był jego ojciec. Jako młody człowiek oddawał się hazardowi (rana, której nigdy nie zasklepił) i związał się, podobnie jak jego przyjaciele, z nowoczesnymi, oświeconymi, pozytywistycznymi, liberalnymi i socjalistycznymi ideami, które przyszły z Zachodu (i których później nienawidził), a które z arogancją zwalczały tradycyjny świat i tradycyjną religię chrześcijańską. Złapany przez carską policję w grupie "rewolucyjnej" (w gruncie rzeczy całkiem niewinnej), został skazany na śmierć. Po dziewięciu miesiącach więzienia, jego wyrok został zamieniony na cztery lata ciężkich robót na Syberii, a następnie na pięć lat służby jako szeregowiec w Kazachstanie. 

Odkrywanie narodu i wiary rosyjskiej

Dziesięć lat w kontakcie z najniższymi z niskich, nie licząc dzieciństwa. Ale wśród tych ludzi i w tych odległych miejscach odkrył ogromną (nieoświeconą) chrześcijańską pobożność narodu rosyjskiego. Odkrył też świadomość grzechu i w wielu przypadkach niemożność jego przezwyciężenia. 

Były wszystkie rodzaje, ale także wierzący, którzy przyjmowali swoje smutki i byli miłosierni dla innych i dla samego Dostojewskiego, tak ciężko doświadczonego przez fortunę. Został nawrócony. Stał się zwolennikiem ludu i jego miłości do męki Chrystusa i jego miłosierdzia dla cierpiących. I będzie się czuł w sprzeczności z tymi zachodnimi ideami, które za pomocą różnych formuł chcą budować nowe, oświecone i bezbożne społeczeństwo. Uważa, że te idee pochodzą z zachodniego katolicyzmu, którego nienawidzi (i nie zna). Ponadto podziela tradycyjny pogląd, że Rosja jest chrześcijańską twierdzą, po tym jak chrześcijański Zachód oderwał się i popadł w herezję, a Cesarstwo Bizantyjskie zostało zniszczone przez islam. Ma ona historyczną misję niesienia Ewangelii na całą ziemię. 

Chrystus leżący

On sam, jako epileptyk, irytujący i kompulsywny hazardzista oraz wiecznie prześladowany przez długi (bo utrzymuje wielu krewnych), dobrze zna dziury wolności i jej otchłanie. Same kryzysy epileptyczne to chwile jasności i uwolnienia od tak wielkiego ciężaru. 

W 1867 roku, w wieku 46 lat, poślubił (drugie małżeństwo) uroczą dziewczynę, która pomogła mu napisać Gracz. I spędzają kilka miesięcy w Szwajcarii, ciągle prosząc o zaliczki na swoje prace i zżerani przez długi (ona kilkakrotnie zastawia obrączkę i swoje ubrania). 

Urodzona tam mała córeczka zmarła dwa miesiące później. I pewnego dnia w muzeum w Bazylei natknęła się na leżącego na prześcieradle Chrystusa Holbeina, z jego trupią skórą, śladami wszystkich tortur, szeroko otwartymi oczami i rozdziawioną twarzą. Nigdy nie męczy się patrzeniem na niego (relacjonuje to w swoim dzienniku). Wie, że taka jest metoda Boga, na ile dobro jest pokonane przez grzech, a na ile miłość jest odkupiona przez cierpienie. Jest to siła i zarazem zgorszenie wiary. 

Od 1867 roku dzieła i osobistości

To były najbardziej owocne lata. Następuje sukcesja utworów z ich niezapomnianymi bohaterami. 

W tym samym 1867 r, Zbrodnia i karaz wyemancypowanym i "nowoczesnym" Raskolnikowem, zhańbionym pijakiem Marmieładowem i jego córką Sonią, dobrą duszą, prostytuującą się, by utrzymać rodzinę, która odkupi Raskolnikowa. 

W 1870 r, Idiotaze szczerym i niepokornym księciem Mischkinem, epileptycznym i dobrym aż do poświęcenia. W 1871 r. Demony o Demoniacy"Bezbożne społeczeństwo" - prawdziwa przepowiednia budowy bezbożnego społeczeństwa. W 1875 r, NastolatekW tym mniej znanym dziele chłopiec poznaje walkę dobra ze złem w życiu swojego ojca. W 1879 r. arcydzieło, Bracia Karamazowz fantastyczną galerią postaci: ojcem, Fiodorem, mieszczańskim, wulgarnym i cielesnym, oraz jego trzema synami: wyzwolonym i nowoczesnym (i ateistą) Iwanem; Dimitrijem (Mitią), który od początku przypomina ojca; i Aloszą (Aleksym), który chce zostać mnichem; i jego mistrzem duchowym, czcigodnym mnichem Zosimą, oraz czwartym i nieuznanym synem-bękartem (Smerdiakowem), z całym zalążkiem zła... 

Ale wszyscy bohaterowie noszą w sobie lub potykają się o dramat zła.  

Wpływ teologiczny

Twórczość Dostojewskiego odbierana jest od końca XIX wieku. I wprawiło w osłupienie tak wielu czołowych teologów. Wśród protestantów wyróżnia się Karl Barth. Wśród prawosławnych grupa chrześcijańskich intelektualistów, którzy wyemigrowali do Paryża wraz z rewolucją rosyjską: myśliciele Bierdiajew i Czestow. Teologowie: Boulgakov, Florovsky, a zwłaszcza Evdokimov, który w swoich pracach dogłębnie badał zło. 

Z drugiej strony tradycyjna teologia ortodoksyjna nie łączyła się z nim. Wśród katolików wielu, ale warto skupić się na mistrzach: Guardinim, De Lubacu i Karolu Moellerze. 

Romano Guardini i bohaterowie

Guardini zwrócił uwagę na twórczość Dostojewskiego już we wczesnym okresie, kiedy rozpoczął kursy na Weltanschauung w Berlinie. A w 1930 roku skorzystał z serii wykładów, by uporządkować swoje pomysły: Religijny wszechświat Dostojewskiego (Emecé, Buenos Aires 1954). Skupia się na postaciach i wykazuje godne pozazdroszczenia opanowanie całości dzieła. Według jego własnych słów: "Siedem rozdziałów składających się na tę książkę dotyczy elementu religijnego i jego problematyki w twórczości Dostojewskiego, rozpatrywanej poprzez pięć jego wielkich kreacji: Zbrodnia i kara, Idiota, Demony, Nastolatek, y Bracia Karamazow [...]. Ostatecznie wszyscy bohaterowie Dostojewskiego są zdeterminowani przez siły i elementy porządku religijnego". (11). "Jest twórcą ludzkich osobowości o takiej wielkości, że można ją mierzyć tylko małymi krokami". (256).

Zbadaj najpierw ludzi, z ich prostą pobożnością (i trochę pogaństwem), a zwłaszcza z tymi małymi kobietami pełnymi współczucia. "Dla Dostojewskiego, jak dla wszystkich wielkich romantyków, słowo 'lud' budzi rezonanse czci". (17). W przeciwieństwie do zachodniego "społeczeństwa", które utraciło swoje korzenie w naturze, tradycji i chrześcijaństwie. Naturalną jednostką jest naród, a nie jednostka. Czczą swoich świętych, swoich mnichów, swoje ikony i prowadzą ciężkie życie bez skargi. W rozdziale 2 za tą łagodnością podążają dwie Sonie, fantastyczne postacie kobiece; pierwsza, żona "rosyjskiego pielgrzyma" Makara (z Nastolatek). Drugi, od Zbrodnia i karabyć może najbardziej poruszająca postać ze wszystkich. W rozdziale 3 badamy zakonnika, pielgrzyma Makara, oraz. staretz Zósima (od. Bracia Karamozow), dobry i mądry człowiek, który wie jak prowadzić dusze.

Cały rozdział 4 skupia się na Aloszy, najmłodszym bracie Karamazowów. Chce być mnichem i wygląda jak anioł. Ale jego brat Iwan w pamiętnej rozmowie ostrzega go, że on też jest Karamazowem i że w jego krwi będą burze. A są, bo jego szczerość jest sprawdzona. Podziwia Zosimę, ale ostatecznie nie ma z nią szans. 

Rozdział 5, zatytułowany. Rebeliabada zaskakująco długi i Legenda Wielkiego InkwizytoraŹle jest pozwolić ludziom na wolność, z którą mogą grzeszyć (w tym Bóg się myli); wystarczy, że będą zadowoleni. Również współcześni chcą wyprzeć Boga i być bardziej rozsądni, dyspensując się od szaleństwa grzechu i krzyża. Wśród nich Iwan Karamazow, również omawiany tutaj. Łączy się to z rozdziałem 6, poświęconym "bezbożności", głównie w Demoniacyoraz kontrast między prostym niedowiarkiem (Kiriłow) a tym, który w głębi duszy nienawidzi Boga i tych, którzy mu o Nim przypominają (Stavrogrin). Wreszcie (rozdz. 7) badana jest skazana na porażkę postać chrystusowa księcia Miszkina.  

Dramat humanizmu ateistycznego

To bardzo znane dzieło De Lubaca powstało w czasie II wojny światowej, w obliczu katastrofy spowodowanej przez kultury ateistyczne (nazizm i komunizm) oraz nadmiernego (a czasem bezczelnego) ateizmu radykałów i pozytywistów w polityce i kulturze. Teza książki, inspirowana lub przynajmniej zilustrowana przez Dostojewskiego, brzmi: "Nie jest prawdą, że człowiek [...] nie może zorganizować ziemi bez Boga. Prawdą jest, że bez Boga nie może on, w ostateczności, zrobić nic innego, jak tylko zorganizować go przeciwko człowiekowi". (Encuentro, Madrid 1990, 11).

Jest on podzielony na trzy części. W pierwszym z nich przeciwstawia Nietzschego Kierkegaardowi. Obaj egzystencjaliści i (podobnie jak Dostojewski) wściekli na mieszczański fałsz, ale Kierkegaard odnajduje swoją autentyczność w poddaniu się Bogu, a Nietzsche w wyzbyciu się Go. Kierkegaard wie, że trzeba mu wybaczyć. A Nietzsche zakłada wolność życia na własną rękę, bo Bóg jest ograniczeniem i w dodatku fikcją. Jesteśmy sami. Druga część wyjaśnia Comte'a i jego pozytywistyczne pretensje (aż do śmieszności).

Część trzecia nosi znamienny tytuł Dostojewski prorok. Najpierw porównuje go z Nietzschem. Potem następuje cudowny rozdział (III,2), w którym. Bankructwo ateizmu. Olbrzymie dziury w projekcie ateistycznym, z trzema sugestywnymi punktami: Człowiek Bógczyli projekt zastąpienia Boga. Wieża Babelbudowa "nie po to, by Go wziąć do nieba, ale by Go sprowadzić na ziemię". (229): istnieją dwie formuły, realizm m.in. Wielki Inkwizytor (wszystko cicho) i romantyzm utopijnych socjalizmów, które stają się zbrodnicze (demoniczne), gdy są próbowane (Demoniacy). Trzeci punkt to. Kryształowy Pałac; "ten pałac jest wszechświatem rozumu, jak wnioskuje współczesna nauka i filozofia". (238). Chcą być tylko naturalni, a nie mogą, bo natura jest zraniona, stworzona i przeznaczona dla Boga.

Grecka mądrość i chrześcijański paradoks

Jest to genialna książka księdza i profesora z Leuven, Charlesa Moellera, znanego z 8 tomów Literatura XX wieku a chrześcijaństwo. Wpadł na pomysł, aby porównać, jak świat klasyczny, grecki i rzymski oraz świat chrześcijański radziły sobie z wielkimi pytaniami egzystencjalnymi. A do zilustrowania tego wybrał wielkie dzieła literackie. Po pierwsze, grzech. Właściwie nieznane w literaturze klasycznej, gdzie bohaterowie są zaskakiwani walkami, które wydają w nich bogowie (namiętności). Natomiast analizy Szekspira i Dostojewskiego identyfikują wolność oraz jej upadki i ograniczenia. Studiuje u Dostojewskiego różnice między grzechem słabości (Marmieładow) i "grzech przeciwko światłu (Iwan K., Stawrogin).

W drugiej części, Problem cierpienia. Klasycy wiedzieli tylko jak reagować zachowując najwyższą możliwą godność. Chrześcijanie zostali doprowadzeni do porządku przez skandaliczny dla rozumu krzyż Chrystusa. Dlatego studiuje Podniesienie przez cierpienie u Szekspira i Dostojewskiego: "zaręczyny z bólem", "cierpienie odkupieńcze", "odkupienie", "odkupienie", "cierpienie odkupieńcze". y "radość krzyża. Jest to świat sprawiedliwego żałobnika, który "upokorzony i obrażony".o skandalicznym zwycięstwie zła nad dobrem. Ale to jest "Chrystus ukrzyżowany, który wyjaśnia paradoks cierpiącego sprawiedliwego, Bóg, który uniża się i zstępuje do człowieka". (183). 

Piękno, które uratuje świat

Jedno z rozważań Dostojewskiego skończy się też ogromnym wpływem teologicznym. Jest to pytanie skierowane do księcia Mischkina: "Czy to prawda, książę, że kiedyś powiedziałeś, że piękno zbawi świat?".. On nie odpowiada słowami, ale odpowiada swoim życiem. Piękno, które zbawia, to piękno miłości, która sięga aż po odkupieńczą ofiarę.

Blondel ostrzegał, że w kulturze nowożytnej zaślepiono drogę poznania kosmologicznego, by dotrzeć do Boga, a także drogę moralną, poprzez badanie ludzkiej wolności (dobra moralnego). Pozostaje droga piękna. Von Balthasar ujmuje to również w Tylko miłość jest godna wiary. I stara się to robić w całej swojej pracy, której celem jest pokazanie, w jakim stopniu kenoza Chrystusa, z miłości, jest prawdziwym pięknem i prawdziwym znakiem Boga na tym świecie, przedłużonym w ćwiczeniu miłości.

W przemówieniu noblowskim (1972) Sołżenicyn, mając za sobą tragedie XX wieku, wspominał: "Tylko piękno uratuje świat".. "Starożytna trójca Prawdy, Dobra i Piękna nie jest po prostu pustą, wyblakłą formułą, jak sądziliśmy w czasach naszej pretensjonalnej, materialistycznej młodości. Jeśli wierzchołki tych trzech drzew zbiegną się, jak twierdzili scholastycy, jeśli zbyt oczywiste, zbyt bezpośrednie systemy Prawdy i Dobra zostaną zmiażdżone, odcięte, uniemożliwią przebicie się, to, być może, fantastyczne, nieprzewidywalne, niespodziewane odrosty piękna wyłonią się i wzniosą w to samo miejsce [...]. Wtedy uwaga Dostojewskiego: "Piękno zbawi świat" nie będzie tylko wypowiedzianym frazesem, ale przepowiednią. Wszak dane mu było widzieć dalej, będąc, jak był, człowiekiem portatywnie oświeconym".

Więcej
Biuletyn informacyjny La Brújula Zostaw nam swój e-mail i otrzymuj co tydzień najnowsze wiadomości z katolickim punktem widzenia.