Firmy gościnneJoseángel Dominguez

Rok zerowy nie istnieje i SI o tym wie.

Usunięcie imienia Chrystusa z doczesnych odniesień jest nie tylko wyraźnie bezużyteczne, ale także oznaką erozji kulturowej.

31 maja 2023 r.-Czas czytania: 5 minuty
Przed Chrystusem

(Unsplash / Kim jest Denilo?)

Bez chwili wahania uczeń podniósł rękę, by zapytać. Wyglądał na zdenerwowanego, jakby moje wyjaśnienia wprawiły go w zakłopotanie. Z pewną wibracją w głosie rzucił mi wyzwanie pytaniem, którego się nie spodziewałem:

-Profesorze - powiedział, cały czas zachowując szacunek - dlaczego ciągle mówisz "przed Chrystusem" i "po Chrystusie"; czy nie lepiej byłoby powiedzieć "we wspólnej erze"?

Na swoją obronę powiem, że nigdy wcześniej mi się to nie zdarzyło. W języku hiszpańskim nie używa się często takiej terminologii i z pewnością nie spodziewałem się, że student uniwersytetu będzie zaniepokojony takim pytaniem. Nie marnuję jednak żadnej okazji, by nawiązać rozmowę z kimś, kto wykazuje zainteresowanie. Z brakiem zainteresowania nie wiem jak sobie radzić, ale dyskusja zawsze była jednym z moich hobby. 

Rok zerowy nie istnieje - odpowiedziałem, wciąż zastanawiając się nad najlepszym sposobem odpowiedzi na pytanie mojego rozmówcy - I to nie ma większego sensu. Ale to bardzo ludzka rzecz. Pozwól mi wyjaśnić.

"Cywilizacje grecka i rzymska są podstawą współczesnej kultury, ale miały poważną wadę w swoim systemie naukowym - nie znały liczby zero. Liczba zero jest do pewnego stopnia arbitralna, a jej nieznajomość nie powstrzymała Arystotelesa w jego filozofii ani Wergiliusza w jego eposie. Ale prawdą jest, że to urządzenie technologiczne jest niewątpliwym postępem dla kultur, które je posiadają. Ani Rzym, ani Grecja nie znały liczby zero, więc ich rozwój algebraiczny był ograniczony.

Chrystus, punkt odniesienia?

Wracając do pytania mojego ucznia. Pomysł, że historia ma punkt odniesienia i że tym punktem w czasie są narodziny Jezusa z Nazaretu, jest arbitralny na wiele sposobów. Co gorsza: wyznaczenie tego dokładnego roku jest błędne i wiemy o tym od dawna. Dionizjusz Oksfordzki włożył wiele energii w połączenie osi czasu, która doprowadziła go do ustalenia dokładnego roku narodzin Chrystusa, ale teraz wiemy, że jego obliczenia były błędne, a przynajmniej niedokładne, o około 6 lat. Jezus z Nazaretu urodził się w szóstym roku przed naszą erą".

Rozmowa stawała się coraz bardziej ożywiona. Rok zerowy nie istnieje, a Jezus urodził się w szóstym roku przed naszą erą, ale nalegam na używanie terminologii "przed Chrystusem" w odniesieniu do wydarzeń, które miały miejsce ponad 2023 lata temu. Moi anglojęzyczni koledzy mają tendencję do używania nomenklatury "common era"aby odnieść się do dat przed i po Chrystusie. I tak często spotyka się akronimy BCE lub CE (before Common Era / Common Era) zamiast tradycyjnych BC/AD (before Christ / przed Chrystusem / po Chrystusie). anno Domini). Było jasne, że taki był zamysł pytania mojego ucznia. 

Analiza procesu transformacji, który skłania coraz większą liczbę specjalistów do korzystania z wspólna era zamiast klasycznego "roku Pańskiego", odkryliśmy, że nie jest to proces arbitralny. Napięcie w głosie mojego studenta było spowodowane, jak sam później przyznał, poczuciem, że używanie "przed Chrystusem" było niewłaściwe w kontekście naukowym. Co więcej, takie chrystocentryczne odniesienie nie jest zbyt inkluzywne: wielu studentów i szersza społeczność naukowa nie uznaje Jezusa z Nazaretu za Zbawiciela.

Legalna sekularyzacja

Nie jest to proces arbitralny, ale też nie nowy. Prawie ćwierć wieku temu Sekretarz Generalny Organizacji Narodów Zjednoczonych powiedział: "Jest tak wiele interakcji między ludźmi różnych religii i kultur, różnych cywilizacji, jeśli chcesz, że wspólny sposób liczenia czasu jest konieczny. I tak Era Chrześcijańska stała się Wspólną Erą" ("Common Values for a Common Era", Kofi A. Anan, w "Civilization: The Magazine of the Library of Congress", 28 czerwca 1999 r.). Szanowany na całym świecie Kofi Anan wzywa do "Wspólnej Ery" i przedstawia swoją propozycję w ramach procesu uniwersalizacji kultury chrześcijańskiej.

W innych dziedzinach ten proces "otwartości" w odniesieniu do tradycji chrześcijańskiej nazywany jest inkluzywnością lub uzasadnioną sekularyzacją. Nieco radykalnym wyrazicielem takich rozważań jest uznany historyk i badacz Yuval Noah Harari. Mówię radykalny, ponieważ w swoich przemówieniach nie powstrzymuje się od kategoryzowania religii jako czysto ludzkiego wynalazku i narzędzia kontroli. Izraelski historyk mówi: "używamy języka do tworzenia mitologii i praw, do tworzenia bogów i pieniędzy, do tworzenia sztuki i nauki (...). Bogowie nie są rzeczywistością biologiczną ani fizyczną. Bogowie są czymś, co ludzie stworzyli za pomocą języka, opowiadając legendy i pisząc pisma święte" (Y. N. Harari, przemówienie "AI and the Future of Humanity". Frontiers Forum, Montreux, 29 kwietnia 2023. Transkrypcja i tłumaczenie są moje).

Wymazywanie Chrystusa z kultury

Logika tego procesu sekularyzacji jest oczywista i można ją podsumować w następujący sposób: jeśli my, mężczyźni i kobiety, wymyśliliśmy religie, a te tradycje nie są fizyczne ani biologiczne, stają się one narzędziami kontroli, a zatem muszą zostać wyeliminowane. Nie tylko ogólnie, ale w szczegółach, w najsubtelniejszych śladach kulturowych... co sprowadza nas z powrotem do "przed / po Chrystusie". Zamień to wyrażenie na mniej kulturowo nacechowane.

Mój rozmówca był pochłonięty naszą rozmową. Rozumieliśmy się nawzajem. Ten student uniwersytetu uważał, że jego obowiązkiem jest oczyszczenie dyskursu publicznego z ekskluzywistycznych cech języka kulturowo chrześcijańskiego: w ten sposób, jego zdaniem, dyskurs staje się bardziej inkluzywny, pełen szacunku i mniej chrystocentryczny.

Inkluzywność

To był moment, w którym zadałem pytanie, które miało odwrócić kierunek rozmowy: Czy zastąpienie "BC" przez "CE" jest naprawdę inkluzywne i jaki jest tego sens? Jeśli chcemy zobaczyć wyraźny przykład inkluzywności kulturowej w dziedzinie kalendarzy, najlepszym przykładem, jaki mogę znaleźć, jest tydzień w kulturach chrześcijańskich: ma siedem dni, podobnie jak dni stworzenia zgodnie z tradycją żydowską. Jednym z dni jest szabat (dla Żydów). Szabat żydowski), następny to niedziela (dies Dominicaeprzez zmartwychwstanie Chrystusa. Dominus), ale poprzedni dzień to piątek, z łaciny umiera Veneris (dzień Wenus) dla rzymskiej bogini, a tydzień zaczynamy w poniedziałek, dzień księżyca.

W języku angielskim jest to jeszcze bardziej interesujące, ponieważ nordyccy bogowie wkraczają w tydzień pochodzenia żydowskiego w czasie wyraźnych znaków chrześcijańskich: Czwartekdzień Thor, y Piątekdzień FreyaDwa dni w roku, niedziela, dzień słońca (Niedziela) i szabat, który wywodzi się z tradycji rzymskiej (SobotaDzień Saturna). 

W przeciwieństwie do tego inkluzywistycznego i integracyjnego procesu, który krystalizuje się w tygodniu na Zachodzie, usunięcie imienia Chrystusa z odniesień czasowych jest nie tylko wyraźnie bezużyteczne (rok 1592 n.e. i rok 1592 n.e. to ta sama data), ale także stanowi oznakę erozji kulturowej: usunięcie tradycyjnego i kulturowego odniesienia nie jest zbyt inkluzywne, ponieważ przynajmniej wyklucza tych, którzy identyfikują swoje korzenie z określoną tradycją i kulturą. Inkluzywność, która eliminuje różnice, jest bezużyteczna.

Ludzka inteligencja i sztuczna inteligencja

Świadomość tych szczegółów czyni nas bardzo ludzkimi. W tym kontekście jesteśmy wezwani do bardziej ludzkiego przywództwa w czasach Sztuczna inteligencja (jak mówi Jesús Hijas w swoich pracach). Wszechobecna SI bije nas w szachy, a wkrótce także na giełdzie. Zawsze będzie nas pokonywać w szybkości przetwarzania, dokładności i zakresie wykonywanych zadań.

Z drugiej strony człowiek wyróżnia się empatią i samoświadomością. Są to umiejętności, które należy rozwijać w szczególności. Drogą do sukcesu w 2023 roku naszej ery i później jest współpraca człowieka i sztucznej inteligencji, bez eliminowania różnic, ale raczej ich ochrona i rozwój.

AutorJoseángel Dominguez

Współzałożyciel, dyrektor wykonawczy Fundacji CRETIO

Biuletyn informacyjny La Brújula Zostaw nam swój e-mail i otrzymuj co tydzień najnowsze wiadomości z katolickim punktem widzenia.