Watykan

O schizmie Viganó: "Kościół zawsze ma nadzieję na nawrócenie".

Carlo María Viganó, quien fue nuncio en Estados Unidos, ha sido declarado culpable de un delito de cisma después de haber manifestado en repetidas ocasiones inaceptablemente críticas contra el Papa y contra la comunión eclesial. Davide Cito, Profesor de Derecho Penal Canónico de la Pontificia Universidad de la Santa Cruz, explica los aspectos canónicos de esta cuestión.

Maria José Atienza-9 lipca 2024 r.-Czas czytania: 5 minuty
schizma viganó

W dniu 4 lipca ubiegłego roku Dykasteria Nauki Wiary, kierowana przez monsignora Víctora Manuela Fernándeza, ogłosiła, że bp. Carlo Marię Viganò o popełnienie przestępstwa schizmy i potwierdziła ekskomunikę latae sententiae zaciągniętą na niego za "publiczne deklaracje, z których wynika jego odmowa uznania i podporządkowania się Najwyższemu Papieżowi, komunii z członkami Kościoła mu poddanymi oraz prawowitości i władzy magisterialnej Ekumenicznego Soboru Watykańskiego II".

Carlo Maria Viganó, pochodzący z Varese, został wyświęcony na kapłana w 1968 roku. Wkrótce dołączył do korpusu dyplomatycznego Stolicy Apostolskiej. Zajmował różne stanowiska w Kurii Rzymskiej, z których ostatnim był nuncjusz apostolski w Stanach Zjednoczonych w latach 2011-2016. Po rezygnacji ze stanowiska ze względu na wiek, stał się stałym krytykiem papieża Franciszka. W ostatnich latach jego krytyka stawała się coraz głośniejsza, aż do negowania prawowitości papieża, wzywania do jego rezygnacji lub nieakceptowania nauk Soboru Watykańskiego II.

Co się stało, że były przedstawiciel Stolicy Apostolskiej w Stanach Zjednoczonych podpisał separację ze Stolicą Piotrową? Rozmawialiśmy z Davide Cito, profesorem kanonicznego prawa karnego na Papieskim Uniwersytecie Świętego Krzyża, który podkreśla kanoniczne podstawy prawne decyzji Stolicy Apostolskiej, ale przypomina nam, że drzwi do Kościoła są zawsze otwarte.

Kilka dni temu dowiedzieliśmy się, że Carlo M. Viganó, były nuncjusz w Stanach Zjednoczonych, został uznany winnym schizmy. Dlaczego Kościół uznaje go winnym? 

-Jak stwierdzono w komunikacie prasowym wydanym przez Dykasteria Nauki Wiary W dniu 4 lipca został przeprowadzony kanoniczny proces karny przez tę samą dykasterię, która jest organem kompetentnym do osądzania przestępstw przeciwko wierze popełnionych przez biskupów.

W przypadku monsignora Carlo Marii Viganò został on "oskarżony o zastrzeżone przestępstwo schizmy (kanony 751 i 1364 KPK)" oraz art. 2 Norm dotyczących przestępstw zastrzeżonych dla Dykasterii Nauki Wiary. 

Został uznany za winnego, ponieważ udowodniono fakty stanowiące przestępstwo schizmy, podsumowane słowami komunikatu: "Jego publiczne wypowiedzi są dobrze znane, co skutkuje odmową uznania i podporządkowania się Najwyższemu Papieżowi, komunii z członkami Kościoła jemu podległymi oraz prawowitości i władzy magisterskiej Ekumenicznego Soboru Watykańskiego II". 

Jednocześnie jego wina została udowodniona w tym sensie, że popełnił te czyny przestępcze, które są szczególnie poważne, ponieważ dotykają samej tożsamości Kościoła, będąc przestępstwami przeciwko wierze, dobrowolnie i świadomie, zdając sobie sprawę z konsekwencji swoich działań. Z tego powodu ks. Viganò "został uznany winnym zastrzeżonego przestępstwa schizmy. Dykasteria ogłosiła ekskomunikę. latae sententiae ex can. 1364 § 1 CIC". 

Czy uzasadnienie stanowiska Viganó ma jakiekolwiek podstawy kanoniczne?

-Biorąc pod uwagę oświadczenia wielokrotnie składane przez bp. Viganò, który odmówił stawienia się przed sędzią, ponownie okazując pogardę dla prawowitego autorytetu Kościoła, nie wydają się one mieć żadnej podstawy kanonicznej.

 Zaprzeczanie, między innymi, prawowitości i autorytetowi ekumenicznego soboru, takiego jak Sobór Watykański II, jest nie do przyjęcia dla wiernego katolika. 

Jednocześnie, podobnie jak w przestępstwie herezji, w którym heretyk uważa, że to on, a nie Kościół, posiada prawdziwą wiarę, w przestępstwie schizmy schizmatyk twierdzi, że reprezentuje i broni prawdziwego Kościoła przeciwko temu samemu Kościołowi, który jest uważany za fałszywy i bezprawny.

Schizmy na Wschodzie, Zachodzie i schizma, która dała początek kościołowi anglikańskiemu, są dobrze znane. Czy mówimy o tym samym rodzaju schizmy? 

-Naprawdę tak nie uważam. Schizmy na Wschodzie i Zachodzie, do których się odnosisz, mają złożone pochodzenie z problemami doktrynalnymi, dyscyplinarnymi, a także politycznymi, które następnie znalazły odzwierciedlenie w konflikcie o władze kościelne, które musiały przewodniczyć Kościołom Wschodnim, a następnie wspólnocie anglikańskiej. 

Co więcej, historyczna złożoność tych schizm idzie w parze z ekumeniczną podróżą, którą Kościół katolicki podejmuje z tymi Kościołami i wspólnotami chrześcijańskimi, aby kroczyć drogą jedności między chrześcijanami.

Z drugiej strony, w tym przypadku nie ma żadnych Kościołów ani wspólnot, ale pojedynczy arcybiskup, który z osobistych powodów, choć zawsze z pozornie bardzo szlachetnymi uzasadnieniami, i bez przewodniczenia jakiejś wspólnocie kościelnej (której nigdy nie miał), po prostu odrzuca prawowity autorytet Kościoła we wszystkich dziedzinach, w których Kościół działa, próbując ukazać się jako "ofiara" władzy, której nie uznaje, a jednocześnie "obrońca" prawdziwego Kościoła, który tak naprawdę jest tylko w jego umyśle.

Dlaczego niektóre z nich dają początek innym kościołom, a inne nie? Czy wszystkie sekty chrześcijańskie są schizmatyckie?

-Aby tworzyć Kościoły w ścisłym sensie, nie wystarczy próbować je "tworzyć", ale konieczna jest obecność prawdziwego episkopatu, w którym zapewniona jest sukcesja apostolska i w którym należy również wierzyć w sakrament święceń. 

Z drugiej strony, schizma jest odstępstwem od Kościoła katolickiego, w tym sensie, że wspólnota chrześcijańska lub sekta nie jest schizmatycka z tego powodu. Aby być schizmatykiem, trzeba najpierw być katolikiem. Rzeczywiście, jako przestępstwo kanoniczne dotyczy ono tylko katolików, a nie innych ochrzczonych.

Jaka jest kanoniczna różnica między schizmą a herezją i czy obie pociągają za sobą ekskomunikę?

-chociaż te dwa przestępstwa są zawarte w tytule "..." i "...".Przestępstwa przeciwko wierze i jedności Kościoła". i dlatego są sprzeczne z dobrem wiary, dlatego są tak poważne i pociągają za sobą karę ekskomuniki, która w pewien sposób manifestuje utratę pełnej komunii z Kościołem, są zróżnicowane ze względu na przedmiot czynu zabronionego. 

W przypadku herezji przedmiotem przestępstwa jest zaprzeczenie prawdzie wiary, na przykład boskości Jezusa Chrystusa lub Niepokalanemu Poczęciu Maryi Dziewicy. 

Schizma, z drugiej strony, jest odmową podporządkowania się Najwyższemu Papieżowi lub utrzymania komunii z podległymi mu członkami Kościoła. Ponieważ papież rzymski "jako następca Piotra jest wieczną i widzialną zasadą i fundamentem jedności zarówno biskupów, jak i rzeszy wiernych" (Lumen gentium, 23), schizma bezpośrednio atakuje fundamentalną strukturę Kościoła w jego hierarchicznej konstytucji.

Jednocześnie, ponieważ to Kościół i jego Magisterium nauczają prawd wiary i strzegą wiernych w wierze, zaprzeczając autorytetowi papieża i komunii z nim, stawiamy się poza komunią Kościoła.

Z prawnego i praktycznego punktu widzenia, gdzie to pozostawia Viganó i jakie kroki musiałby podjąć, aby ekskomunika została zniesiona?

-Ponieważ kara ekskomuniki została ogłoszona, tj. ma skutki publiczne, należy odnieść się do kan. 1331 § 2 Kodeksu Prawa Kanonicznego, który określa skutki kary ekskomuniki, gdy została ona ogłoszona. Na przykład, nie wolno mu odprawiać Mszy Świętej, a jeśli spróbuje to zrobić, musi zostać odrzucony lub ceremonia liturgiczna musi zostać przerwana. 

Wszystkie akty władzy regimentu, które może wykonać, są nieważne; nie może otrzymywać emerytur kościelnych, ani nie może ważnie otrzymać żadnego rodzaju urzędu lub funkcji w Kościele. Jednocześnie, jeśli działa wbrew zakazom ustanowionym w kanonie, mogą zostać dodane inne kary kanoniczne, nie wyłączając wydalenia ze stanu duchownego. 

Oczywiście Kościół zawsze ma nadzieję na nawrócenie wiernych, którzy popełnili wykroczenia, dlatego ekskomunika jest karą leczniczą, aby podmiot, który popełnił wykroczenie, okazał skruchę. Żałowanie za swoje czyny i okazanie jedności i posłuszeństwa Następcy Piotra jest drogą do ustania kary ekskomuniki, a tym samym do powrotu do pełnej komunii z Kościołem.

Biuletyn informacyjny La Brújula Zostaw nam swój e-mail i otrzymuj co tydzień najnowsze wiadomości z katolickim punktem widzenia.