Kultura

Alejandro Monteverde (Sound of Freedom): "Dzieci powinny być chronione przez cały świat".

Alejandro Monteverde jest reżyserem filmu "Sound of Freedom" z Jimem Caviezelem, Eduardo Verástegui i Javierem Godino w rolach głównych, który wchodzi na ekrany hiszpańskich kin za pośrednictwem contracorriente.

Maria José Atienza-11 Październik 2023 r.-Czas czytania: 5 minuty
dźwięk wolności

Zdjęcie: Javier Godino i Alejandro Monteverde podczas wywiadu.

Rozmawiamy z Alejandro Monteverde, reżyserem filmu, i Javierem Godino, który gra Jorge, kolumbijskiego policjanta, w Madrycie. Dźwięk wolności, Film, który porusza straszną rzeczywistość handlu seksualnego dziećmi, pojawia się w hiszpańskich kasach dzięki a contracorriente films po tym, jak stał się numerem 1 wśród filmów niezależnych w Stanach Zjednoczonych.

Pomimo braku wsparcia ze strony wielkiego przemysłu, ten odważny film, w którym wystąpili Jim Caviezel ("Pasja Chrystusa"), Mira Sorvino ("Potężna Afrodyta"), Eduardo Verástegui i Javiera Godino przekroczył 150 milionów dolarów w ciągu pierwszych trzech tygodni w kinach. 

Sound of Freedom,(Sound of Freedom) opowiada historię Tima Ballarda, byłego agenta bezpieczeństwa wewnętrznego USA, który porzucił wszystko, by walczyć z handlem dziećmi. Poprzez wzruszającą, a jednocześnie przerażającą historię, widz wkracza w tę straszną plagę, ale ze światłem nadziei, że dzięki temu filmowi stanie się punktem zwrotnym w zbiorowej i osobistej świadomości tej rzeczywistości. 

Alejandro, jak historia Tima Ballarda zwróciła twoją uwagę? 

-Przez około trzy miesiące pisałem fabułę na temat handlu dziećmi. W tym czasie producent (Eduardo Verástegui) zapytał mnie, czy chcę poznać Tima Ballarda. Poszukałem informacji na jego temat i zdałem sobie sprawę, że jest ekspertem w tej dziedzinie, który pracował dla rządu federalnego. Pomyślałem, że byłoby wspaniale porozmawiać z nim w ramach badań, ale kiedy go spotkałem, zdałem sobie sprawę, że jego życie przewyższa fikcję, którą pisałem przez trzy miesiące. Zmieniliśmy trasę i zaczęliśmy pisać jego życie jako scenariusz.

Co skłoniło cię jako reżysera do podjęcia tego kroku? 

-Najbardziej uderzyło mnie to, co sprawiło, że zostawił swoje dzieci, by ratować dzieci innych ludzi. Zostawić rodzinę, pracę, bezpieczeństwo ekonomiczne... wszystko, by ratować dzieci, które nie są Amerykanami. W USA jest dużo patriotyzmu i podziwiam to. Ballard jest amerykańskim agentem, agentem rządowym, a jego pierwszą misją było ratowanie kolumbijskich dzieci, a raczej dzieci w Kolumbii z całej Ameryki Łacińskiej, Ameryki Środkowej i Ameryki Południowej. 

Oprócz tego uderzyło mnie również to, jak zaczął łączyć tę grupę, różnych narodowości, na przykład z postacią Jorge, graną przez Javiera Godino. 

Ballard powiedział mi kiedyś, że dzieci nie powinny mieć narodowości. Innymi słowy, powinny być chronione, dosłownie, przez cały świat. Jeśli dziecko zostanie zgwałcone na Haiti, odpowiedzialność za to powinien ponosić cały świat; wieloryby mają taką ochronę, ale nie dzieci? Dla Ballarda dzieci są sercem świata, a jeśli nie będziemy chronić serca, może dojść do zatrzymania akcji serca.

Rozwiązanie tego problemu Dźwięk wolności Czy poruszyło cię to wewnętrznie?

-Tak, myślę, że tak dla mnie i dla nas wszystkich, którzy pracowali nad tym filmem. To bardzo złożony temat, którego unikaliśmy przez długi czas. To nie jest coś nowego, historycznie byliśmy w tej ciemności przez długi czas. 

Sam fakt rzucenia światła na tę ciemność i stworzenia przestrzeni, w której można rozpocząć rozmowę społeczną, już zaczyna cię zmieniać. Ale bardziej niż cokolwiek innego, jestem pod wrażeniem liczby ofiar, które otwierają się po obejrzeniu filmu. Podczas każdej prezentacji przynajmniej jedna lub dwie ofiary czuły się na tyle pewnie, by podzielić się ze mną swoją historią. Zawsze mówię im: "Chciałbym ci pomóc, ale nie jestem psychologiem ani ekspertem w tej dziedzinie... Ale doceniam, że masz odwagę o tym opowiedzieć. Jeśli ten film cię zainspirował, podążaj za nim". To ostatnie, ta rozmowa, to praca, której nie wykonuję sam, musi być wykonana we wspólnocie. 

Jak zrobić film o tak trudnym temacie, który można oglądać bez strachu?

-Dla mnie znęcanie się nad dziećmi to problem, który nie jest problemem jednego kraju, nie jest problemem jednego wieku. To sytuacja, przeciwko której wszyscy musimy podjąć działania. Jak więc zrobić film o tak mocnym temacie, który może obejrzeć cała rodzina? Moim zdaniem odpowiedzią jest kino. Kinem można się cieszyć, jeśli film wykorzystuje poetyckie elementy do opisania mroku, bez konieczności oglądania czegoś, czego później będzie się żałować. 

Czy trudno było nie popaść w "ekshibicjonizm"?

[Alejandro Monteverde] To był intensywny proces. Najpierw o scenariuszu: taniej jest poprawić scenę na papierze niż na filmie. Najpierw zaczęliśmy testować scenariusz, czyniąc go tak opisowym, jak tylko mogliśmy: Te sceny, w których zasuwa się kurtyna, stoimy na zewnątrz "czekając" i słychać szczekanie psów... Niektóre z nich wróciły do mnie. To były dwa lata pracy nad scenariuszem, a kiedy już działał na papierze, zaczęliśmy kręcić. 

Również podczas kręcenia były momenty, które były bardzo mocne w kamerze i mówiłem "Stop, zmieńmy to", dostosowanie kamery, pozycji..., ponieważ byliśmy bardzo świadomi tej cienkiej linii, której nie powinniśmy przekraczać. 

Javier Godino] [Javier Godino Podróż jest wewnętrzną podróżą widza. Jest jak w Rekin Spielberg, boisz się rekina, którego widzisz tylko płetwę... wyobrażasz go sobie. To widz odbywa wewnętrzną podróż.

Sound of Freedom wywołuje łzy w oczach niejednego widza. Czy płakałeś podczas oglądania tego filmu?

Javier Godino] [Javier Godino Tak. Obejrzałem go niedawno, gdy był już ukończony. Nakręciliśmy ten film w 2018 roku i oglądając go, można znaleźć w nim wzruszające i bardzo trudne momenty. Jesteśmy w czasach, gdy wielu z nas zna ofiary przemocy i to poruszyło we mnie wiele rzeczy. Odbyłem wewnętrzną podróż, o której mówiłem wcześniej. Ale miałem też łzy nadziei. "Słyszysz to? To dźwięk wolności".Byłem poruszony w tym momencie. To jest kino. 

Dlaczego tak długo trwało uruchomienie tego projektu?

[Alejandro Monteverde] Złożyło się na to kilka czynników. Pierwszym z nich jest wyzwanie związane ze sprzedażą tego filmu publiczności. To było największe wyzwanie dla dystrybutorów, gdy usłyszeli temat. Kino już przed pandemią przeżywało załamanie. Pamiętam, że czytałem wtedy artykuł, w którym Spielberg mówił o tym, że kino staje się doświadczeniem na Broadwayu, czymś, co robi się najwyżej raz lub dwa razy w roku. Filmy wchodzące do kin były wielkie, filmy niezależne znikały...  

Myśląc na głos, nie pamiętam innego niezależnego filmu, który odniósł taki sukces, odkąd kino zaczęło upadać. Jeśli ludzie mieli zapłacić 15 dolarów za obejrzenie filmu, to chcieli produkcję wartą 200 milionów dolarów, a nie 2 miliony.... 

Mam nadzieję, że ten film będzie przełomem, że pokaże, że istnieje publiczność dla kina niezależnego...

Javier Godino] [Javier Godino ...i dla tych trudnych kwestii.  

Javier, twoja postać jest "powiewem nadziei" w sprzecznej atmosferze. Jak ci się grało Jorge? 

Javier Godino] [Javier Godino Z dużą odpowiedzialnością. 

Opowiadanie historii policjanta, któremu udało się poruszyć całą policyjną maszynerię w Kolumbii, aby uratować te dzieci, jest czymś, czego doświadczyłem z dużą odpowiedzialnością i wdzięcznością. 

Grałem wiele czarnych charakterów: gwałcicieli, morderców... i granie takich postaci bardzo boli, ponieważ w pewnym sensie "utknęły" one w twoim ciele. Ludzie patrzą na ciebie przez ten pryzmat. 

Nagle, grając bohatera, to jest piękne! Jest to równie trudne, ponieważ w filmie cały czas wystawiasz swoje emocje na próbę i przez trzy miesiące musisz podtrzymywać te emocje i obrazy, które przynosi film. 

Przeżywam to z radością i widząc sukces, myślę, jak to dobrze, że prowadzimy dialog w społeczeństwie! To prawda, że znajdujemy się w czasach, w których ujawnianych jest wiele nadużyć, nadużyć ..... Musimy o tym rozmawiać i musimy wiele posprzątać. 

Jak myślisz, jak zostanie przyjęty w Hiszpanii?

Javier Godino] [Javier Godino Myślę, że publiczność go poleci, ponieważ jest to film, w którym widzisz rzeczywistość, ale widzisz ją dobrze, z nadzieją. Myślę, że to będzie sukces. 

Biuletyn informacyjny La Brújula Zostaw nam swój e-mail i otrzymuj co tydzień najnowsze wiadomości z katolickim punktem widzenia.