Świat

Pożegnanie i ostatnie dziedzictwo królowej

Odejście królowej Elżbiety II oznacza koniec pewnej epoki. Była najdłużej panującym monarchą w historii Wielkiej Brytanii i była podziwiana nie tylko w swoim narodzie, ale na całym świecie.

Sean Richardson-19 września 19 września 2022-Czas czytania: 5 minuty
Elżbieta II

Zdjęcie: Korona spoczywa na trumnie Elżbiety II ©CNS photo/Jane Barlow, pool via Reuters

Oryginalny tekst artykułu w języku angielskim

Elżbieta II była tak zakorzeniona w brytyjskiej kulturze i życiu, że wydawało się, że jest nieśmiertelna i zawsze będzie. Tysiące ludzi zjechało do Londynu, stojąc w kolejkach przez 14 godzin, jeśli nie więcej, aby oddać ostatni hołd Jej Wysokości, gdy leżała w Westminster Hall.

Przywódcy z całego świata przylecieli do Londynu, aby wziąć udział w pogrzebie, który został uznany za święto bankowe, a niezliczone rzesze ludzi śledziły przebieg ceremonii w telewizji, radiu i Internecie.

Odpowiedzialność, służba i wiara

Mimo wątłego zdrowia i zaawansowanego wieku, królowa nigdy nie abdykowała i pozostała na stanowisku do ostatniego tchnienia, uważając je za obowiązek na całe życie.

Służba królowej Elżbiety II dla swojego narodu i Wspólnoty Narodów służy jako ciągłe przypomnienie, że niezależnie od statusu, wieku czy etapu życia danej osoby, zawsze ma ona do zaoferowania innym bezcenną służbę; i nigdy nie jest ona bezwartościowa, ani nie należy jej porzucać. Jak powiedziała, jeszcze zanim została królową, w swoje 21 urodziny w 1947 roku: "Oświadczam przed wszystkimi, że całe moje życie, długie czy krótkie, będzie poświęcone waszej służbie"..

Królowa nawet niedawno potwierdziła to zobowiązanie podczas swojego przesłania z podziękowaniami za Platynowy Weekend Jubileuszowy 2022: "Moje serce było z wami wszystkimi; i pozostaję zobowiązana do służenia wam najlepiej jak potrafię".

Królowa Elżbieta II od najmłodszych lat widziała, jak wielka odpowiedzialność spoczywa na niej w społeczeństwie. Na przykład w wieku 14 lat wraz z siostrą, księżniczką Małgorzatą, nadała audycję radiową, aby dać nadzieję i pocieszenie innym dzieciom przeżywającym grozę II wojny światowej. Ponadto od najmłodszych lat zawsze przypominała, że jej rola wynika z wiary chrześcijańskiej. Jak sam kiedyś powiedział: "Dla wielu z nas nasze przekonania mają fundamentalne znaczenie. Dla mnie nauki Chrystusa i moja osobista odpowiedzialność przed Bogiem stanowią ramy, w których staram się prowadzić swoje życie. Ja, podobnie jak wielu z was, w trudnych chwilach znalazłem wielką pociechę w słowach i przykładzie Chrystusa".

Jako najwyższy zarządca Kościoła Anglii została obarczona obowiązkiem obrony wiary protestanckiej. Otrzymała nawet tytuł "Obrońcy Wiary". Był to tytuł pierwotnie nagrodzony Henrykowi VIII przez papieża Leona X za obronę przez króla Tudorów siedmiu sakramentów, której ten następnie się wyrzekł; został on później uchylony przez królową Marię I, a ostatecznie przywrócony za panowania królowej Elżbiety I. 

Za czasów królowej Elżbiety II uznawała i celebrowała inne wyznania. Jak powiedziała podczas przyjęcia międzywyznaniowego w Pałacu Lambeth 15 lutego 2012 r., "rzeczywiście, grupy wyznaniowe mogą poszczycić się chlubnym dorobkiem w zakresie pomocy najbardziej potrzebującym, w tym chorym, starszym, samotnym i pokrzywdzonym. Przypominają nam o odpowiedzialności, którą mamy poza sobą".

Elżbieta II i Kościół katolicki

W przypadku Kościoła katolickiego, prawdopodobnie przyczynił się on do rozwoju stosunków, akceptując nawet konwersje w obrębie własnej rodziny. Jest to dość istotne, gdyż przed panowaniem królowej Elżbiety II pierwszym suwerenem Wielkiej Brytanii, który odwiedził papieża był król Edward VII w 1903 roku, po trzech i pół wieku, a następnie król Jerzy V w 1923 roku.

Elżbieta II znała pięciu papieży, czterech jako królowa, a przypadkowo jej śmierć przypadła na ważne święto obchodzone w Kościele katolickim - Narodzenie Matki Bożej.

Katolicy połączyli się w żałobie po śmierci m.in. Królowa Elżbieta II a w Anglii mszę requiem odprawił 9 września przewodniczący Konferencji Episkopatu Anglii i Walii, kardynał Vincent Nichols. Jak zauważył kard. Nichols w homilii wygłoszonej w katedrze westminsterskiej (Londyn), "królowa Elżbieta wykorzystała wiele okazji, by wyjaśnić swoją wiarę, delikatnie, ale bezpośrednio, zwłaszcza w prawie każdym publicznym orędziu bożonarodzeniowym, które wygłaszała. Przypomniały mi o tym słowa św. Pawła, które przed chwilą usłyszeliśmy. Widziała, podobnie jak on, że jej obowiązkiem jest głoszenie wiary w Jezusa Chrystusa. I, jak powiedziała, wśród skarbów, które wypływały z tej wiary, była jej gotowość do nieosądzania innych, traktowania ludzi z szacunkiem i bez zbędnej krytyki, przyjmowania ich... nigdy nie skupiania się na źdźble w cudzym oku. Wręcz przeciwnie, zawsze była gotowa dostrzec dobro w każdym, kogo spotkała. W czasach, gdy tak szybko zamykamy się na ludzi, "spisujemy ich na straty", jej przykład ma kluczowe znaczenie".

W czasach, gdy wielu, także dzisiejszych przywódców, tak łatwo poddaje się najnowszym trendom, populizmowi, ideologiom czy określonemu stylowi życia, królowa była symbolem niezłomności, godności i wyrafinowania: nie poddała się efemerycznej i ciągle zmieniającej się kulturze, która często umniejsza, skandalizuje i poniża człowieka. Pokazała, że formalności, wytworności i tradycji nie należy się wyrzekać, ale są to koła zębate w kierunku szacunku i samodyscypliny, które przypominają o wyższym powołaniu w życiu; a także o przykładzie, jaki należy dawać innym.

Była empowermentem dla kobiet, pokazując, jak można być wiodącym autorytetem w świecie, nie rezygnując ze swojej naturalnej kobiecości, pokazując w istocie, że jest ona wielką siłą, którą należy objąć, a nie przeszkodą dla kobiecej tożsamości. Jak powiedziała niedawno konsort królowej Camilla w programie BBC, oddając hołd królowej, ta "wyrzeźbiła swoją własną rolę" w świecie zdominowanym przez mężczyzn.

W swoich świątecznych orędziach królowa Elżbieta II przypomniała nam, że niezależnie od tego, jak bardzo posuwamy się do przodu w społeczeństwie, nigdy nie możemy stracić z oczu podstawowych wartości, których fundamentem jest chrześcijaństwo. Jak wspominała w 1983 roku, przyglądając się postępowi technologicznemu w komunikacji i transporcie: "Być może jeszcze poważniejsze jest ryzyko, że ta dominacja technologii zaślepi nas na najbardziej podstawowe potrzeby ludzi. Elektronika nie może stworzyć koleżeństwa; komputery nie mogą wygenerować współczucia; satelity nie mogą przekazać tolerancji".

Królowa podziwiała technologię i nowe odkrycia na świecie, ale widziała też, jak ważne jest, by nie pozwolić, by te innowacje odciągały nas od ważniejszych rzeczy w życiu.

Promował potrzebę bycia blisko ubogich i okazywania szacunku innym, nie pozwalając, by nasz status czy talenty były wykorzystywane jako środek do dominacji nad innymi, ale by były wykorzystywane w służbie innym. 

Królowa Elżbieta II była współczesnym uosobieniem elegancji i wyrafinowania, które wielu ludzi próbowało naśladować, ale często nie udawało się.

Ponieważ naród i reszta świata łączą się, aby pożegnać pomnikową postać ostatnich czasów, wypada zakończyć ten artykuł jednym z ostatnich przesłań królowej. W swoim orędziu na Dzień Akcesji 5 lutego 2022 r. królowa Elżbieta II wydawała się być bardzo świadoma przyszłości i chciała przygotować wszystkich na tę smutną chwilę, podkreślając znaczenie wspólnoty: "Ta rocznica pozwala mi również zastanowić się nad dobrą wolą okazywaną mi przez lata przez ludzi wszystkich narodowości, wyznań i wieku w tym kraju i na całym świecie. Chciałbym podziękować wszystkim za wsparcie. Jestem dozgonnie wdzięczny i pokorny za lojalność i przywiązanie, które nadal mi okazujecie. A kiedy z czasem mój syn Karol zostanie królem, wiem, że udzielicie mu i jego żonie Camilli takiego samego wsparcia, jakiego udzieliliście mnie.

AutorSean Richardson

Biuletyn informacyjny La Brújula Zostaw nam swój e-mail i otrzymuj co tydzień najnowsze wiadomości z katolickim punktem widzenia.