Świat

Papież Franciszek i inicjatywy dialogu z islamem

Ostatnie spotkanie papieża Franciszka z wielkim imamem al Azhar w Bahrajnie potwierdza, że dialog papieża opiera się na spotkaniu.

Andrea Gagliarducci-10 października 2022 r.-Czas czytania: 5 minuty
papież franciszek barein

Wizyta papieża Franciszka w Bahrajnie oznaczała jego siódme spotkanie z wielkim imamem al Azhar, Ahmedem al Tayyebem; wznowienie dokumentu o braterstwie ludzi, który sam papież określił jako "aktualny" na konferencji prasowej w samolocie w locie powrotnym; oraz potwierdzenie, że Franciszek utrzymuje "wielostronny" dialog z islamem, oparty bardziej na spotkaniu niż strategii.

Papież był zapraszany do Bahrajnu od 2014 r., a podróż w 2019 r. do Zjednoczonych Emiratów Arabskich nieudolnie przesuwała równowagę dialogu w kierunku islamu sunnickiego: wszak papież Franciszek był w 2017 r. w Kairze na konferencji Al Azhar.

Podróż do Iraku w 2021 roku, gdzie spotkał się z ajatollahem Al Sistanim, miała na celu przekierowanie dialogu z islamem w stronę bardziej zrównoważonego podejścia, spoglądającego również w stronę islamu szyickiego. Podróż do Bahrajnu w pewnym sensie zamyka ten krąg, gdyż papież udał się do kraju, w którym większość stanowią szyici, ale rządzą sunnici.

Sunnici i szyici

Aby to zrozumieć, należy określić różnice między islamem szyickim i sunnickim. Kiedy Mahomet zmarł w 632 r. n.e., o sukcesję spierali się Abu Bakr, przyjaciel i ojciec żony Mahometa, Aiszy, oraz Ali, kuzyn i zięć Mahometa. Pierwsi wzięli swoją nazwę od "Sunny", czyli kodeksu postępowania społeczności wiernych islamowi, drudzy zaś nazywali siebie "Shiaat Ali", zwolennikami Alego.

Sunnici zwyciężyli, ale przez krótki czas Ali był czwartym kalifem. W 680 roku sunnici zabili Imama Husajna, syna Alego, w Kerbali, co w świecie szyickim jest pamiętane jako "Aszura". W ten sposób podział stał się nieodwracalny.

Sunnici i szyici inaczej się modlą i składają różne wyznania wiary. Sunnici nie mają zorganizowanego duchowieństwa, we właściwym tego słowa znaczeniu: to imamowie prowadzą modlitwę. Szyici natomiast szkolą w tym celu swoich duchownych na islamskich uniwersytetach. Dla szyitów ajatollahowie, ich przywódcy religijni, są przedstawicielami boskości na ziemi i czekają na objawienie dwunastego i ostatniego imama, który pewnego dnia ujawni się, by wypełnić wolę Allaha na ziemi.

W stronę islamu sunnickiego

Ale dlaczego doszło do zachwiania równowagi w kierunku islamu sunnickiego? Bo islam sunnicki wykonał bardzo ważną pracę nad obywatelstwem. Islam sunnicki wykonał bardzo ważną pracę w zakresie obywatelstwa, której celem jest zaprzestanie traktowania niemuzułmanów jako "obywateli drugiej kategorii".

Wysiłek ten doprowadził do Deklaracji z Marrakeszu w 2016 roku, spotkania w Bejrucie, Konferencji Pokojowej w Kairze w 2017 roku, w której uczestniczył Papież, wystąpienia 500 imamów w Pakistanie w styczniu 2019 roku (którzy bronili również Asii Bibi, chrześcijanki skazanej w Pakistanie na śmierć za bluźnierstwo, która została później uniewinniona i musiała opuścić kraj) i wreszcie Konferencji na temat braterstwa w Abu Zabi w lutym 2019 roku.

Związek z Al Azhar

Uniwersytet Al Azhar, jeden z najwyższych sunnickich autorytetów, zerwał dialog z Watykanem w 2011 roku, kiedy to Al Azhar oskarżył Stolicę Apostolską o "ingerencję w wewnętrzne sprawy Egiptu" po tym, jak Benedykt XVI podniósł głos, by potępić atak na koptyjskich chrześcijan zabitych w kościele w Aleksandrii.

Było to formalne zamknięcie, gdyż po nim nastąpiło kilka gestów zbliżenia. Mimo braku oficjalnego dialogu, Mahmoud Azab reprezentował Wielkiego Imama Al Azhar w marcu 2014 r. na konferencji w Watykanie, na zakończenie której podpisano międzywyznaniową deklarację przeciwko handlowi ludźmi. A w lutym 2015 roku uwagę zwróciło ostre potępienie przez Al Azhar samozwańczego Państwa Islamskiego, które spaliło na stosie jordańskiego pilota.

W lutym 2016 roku delegacja Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego udała się do Al Azhar, wznawiając stosunki ze Stolicą Apostolską i otwierając to, co miało być pierwszym spotkaniem papieża Franciszka z Wielkim Imamem Al Azhar, Ahmedem bin Tayyebem.

Spotkanie to dodało papieżowi Franciszkowi ukryty motyw do odwiedzenia Egiptu. Wyjazd odbył się w 2017 roku, przy okazji konferencji pokojowej organizowanej przez Al Azhar.

Ważny był fakt, że spotkanie odbyło się w Egipcie. W 2014 roku prezydent Egiptu Al Sisi powiedział w samym Al Azhar, że potrzebna jest rewolucja wewnątrz islamu. Oklaski były niebotyczne. W tym samym roku powstała Muzułmańska Rada Starszych, której celem było "promowanie pokoju wśród społeczności muzułmańskich".

W 2015 roku ten sam uniwersytet uruchomił internetowe obserwatorium, które ma odpierać zarzuty o terroryzm i odnowić dyskurs religijny w islamie. Ten ruch w kierunku umiarkowanej interpretacji islamu miał widoczny znak w międzynarodowej konferencji, która ponownie odbyła się w Al Azhar między 28 lutego a 1 marca 2017 r. Konferencja nosiła tytuł "Wolność i obywatelstwo. Różnorodność i integracja" oraz opracował dokument "Deklaracja Al Azhar o współistnieniu katolików i muzułmanów".

W deklaracji potępiono wszelkie formy przemocy popełniane w imię religii i zadeklarowano stanowczy sprzeciw wobec wszelkich form władzy politycznej opartej na dyskryminacji muzułmanów i niemuzułmanów.

Ruch reformatorski w islamie

Oświadczenie Al Azhar dołączyło do różnych deklaracji, które pojawiły się w świecie islamskim, potępiających przemoc w imię Boga. Innym takim oświadczeniem jest oświadczenie Królestwa Bahrajnu, przytoczone przez papieża Franciszka w przemówieniu na konferencji Bahrajńskie Forum Dialogu, którą zamknął w 2014 roku.

Jeśli islam sunnicki stał się w jakiś sposób rzecznikiem nowego sposobu patrzenia na islam, to papież Franciszek próbował również zbudować most do islamu szyickiego. Uczynił to, udając się do Najafu, podczas swojej podróży do Iraku w marcu 2021 roku, na spotkanie z ajatollahem Muhammadem al-Sistanim, który z biegiem lat stał się nie tylko autorytetem religijnym, ale i referencyjnym, któremu można zadać wszystkie pytania.

Było to spotkanie bardzo pożądane przez kardynała Raffaela Sako, patriarchę Babilonu Chaldejczyków, który liczył, że papież podpisze deklarację o braterstwie ludzi także z najwyższym szyickim autorytetem, tak jak to uczynił z Wielkim Imamem al Azhar w Abu Dhabi.

Chodziło o to, by w jakiś sposób uspokoić podzielone temperamenty islamu, bo Państwo Islamskie (Daesh), które przez lata podpalało Irak i mieczem, było w rzeczywistości - jak wielokrotnie wyjaśniał jezuita ojciec Khalil Samir Khalil - produktem wojny całkowicie wewnętrznej wobec islamu.

W przypadku islamu sunnickiego papież Franciszek poparł nową wizję pojęcia obywatelstwa w świecie islamu. Odwiedzając Al Sistaniego, papież Franciszek pokazał swoje poparcie dla promowanej przez wielkiego ajatollaha "spokojnej" interpretacji islamu, w której religia i polityka nie są połączone, lecz rozdzielone, w myśl której "tylko dobrzy obywatele mogą stworzyć dobre społeczeństwo".

Wreszcie Forum Bahrajnu, przechodzące przez Kazachstan

Po wizycie w innym kraju o większości islamskiej, Kazachstanie, na zakończenie Kongresu Przywódców Religii i Tradycji Świata, Papież udał się do Bahrajnu, gdzie wziął udział w "Globalnym Forum Międzyreligijnym" zorganizowanym przez "Globalne Centrum Pokojowego Współistnienia im. Króla Hamada".

Pomijając kwestie praw człowieka podnoszone przez różne organizacje, papież Franciszek symbolicznie chciał wziąć udział w konferencji, której temat brzmiał "Wschód i Zachód dla ludzkiego współistnienia". W centrum tego wszystkiego była inna deklaracja, deklaracja Bahrajnu, w której powtórzono, że nie może być mowy o przemocy w imię religii.

Jest to część ciągłych starań o dialog z islamem. W Iranie Uniwersytet w Qom pomógł wydać Katechizm Kościoła Katolickiego w języku farsi. Natomiast sekretarz Światowej Ligi Muzułmańskiej Muhammad al-Issa, uważany za nową twarz saudyjskiego islamu, odwiedził w 2017 r. papieża Franciszka i od dawna wzywał w swoich wystąpieniach do dialogu międzyreligijnego.

Podróż do Bahrajnu była w końcu tylko jednym z kilku mostów dialogu ustanowionych przez papieża Franciszka ze światem islamu. Wysiłek polega na tym, aby iść tam, gdzie wydaje się, że jest zamiar pokoju. By - w stylu papieża Franciszka - otwierać procesy, a nie wytyczać ścieżki.

AutorAndrea Gagliarducci

Biuletyn informacyjny La Brújula Zostaw nam swój e-mail i otrzymuj co tydzień najnowsze wiadomości z katolickim punktem widzenia.