Kultura

#MakeLoveHappen: miłość, podobnie jak dar, jest budująca

Omnes-12 lipca 2018 r.-Czas czytania: 3 minuty

Lucía Martinez Alcalde zaczęła pisać o miłości w wieku 16 lat. Od tego czasu nie przestała zastanawiać się nad tym tematem, który jest tak bardzo potrzebny społeczeństwu.

Tekst - Fernando Serrano

Dziennikarka, pisarka, blogerka, kobieta i matka - tak można przedstawić Lucíę Martínez Alcalde. "Od wielu lat piszę o miłości i ludziach."Lucía wyjaśnia na swojej stronie internetowej, w której nie tylko snuje refleksje na temat miłości, ale także pisze o zalotach, ludziach, odkryciach, cierpieniu...

W wieku 16 lat Lucía napisała swoją pierwszą powieść pt. Jesteś mi winien pocałunek. "Miłość to jeden z moich ulubionych tematów. Jako dziecko byłam bardziej zainteresowana romantyzmem, ale w miarę dorastania ewoluowało to w bardziej fundamentalne zainteresowanie".wyjaśnia. Obecnie pisze bloga w sieci o nazwie #MakeLoveLoveHappen. Nieco nieoczekiwane nazwisko. Gdy zapytałem go o pochodzenie nazwy, wyjaśnił, że "Od kilku lat, chyba od 2010 roku, niemalże jako motto mojego życia mam: "...".Zrób to'. Później, przy pierwszych krokach na Twitterze, przyszło mi do głowy, żeby ująć to w formacie hashtag oraz w języku angielskim: #makeithappen".. Następnie "To" przez "Miłość": "Kiedy odkryłem, że miłość to nie tylko dar, ale i budynek, odkryłem coś jeszcze, tak samo jest z życiem. Nie zrobiłeś nic, żeby się urodzić, po prostu znalazłeś się żywy, a właściwą postawą, moim zdaniem, jest przyjęcie tego ogromnego daru i budowanie swojego życia. I spraw, by tak było.

Mówiąc o miłości

Interesuje mnie, dlaczego zdecydował się skupić na tak specyficznym temacie. "Miłość jest najważniejsza w naszym życiu, wszyscy chcemy kochać i być kochani." - wyjaśnia. Dalej precyzuje: "Dzisiejsze społeczeństwo żyje w nieszczęściu, mimo że ma tę tęsknotę za oczywistością. Staramy się nauczyć wielu rzeczy, ale miłości często nie jesteśmy nauczeni. I jest to temat, w którym stawką jest szczęście.". Dlatego uważa, że trzeba o tej tęsknocie pisać, mówić i zastanawiać się.

W szczególności zdecydowała się na prowadzenie bloga ze względu na wyjaśnienie profesora uniwersyteckiego, który nauczył ich, że jednym z najlepszych sposobów na wyjaśnienie myśli jest zapisanie ich na piśmie: "Dlatego chciałabym, aby blog służył właśnie temu celowi. Wprowadzić trochę porządku do zgiełku tego wszystkiego, co zostało powiedziane, wysłuchane, przeczytane, pomyślane, przeżyte...". W miesiącach poprzedzających jej ślub otrzymała nowe życie. "Pablo i ja nauczyliśmy się wiele od siebie nawzajem, od tego, co widzieliśmy, od innych, od mądrych rad mądrych ludzi... I pomyśleliśmy, że dobrze byłoby podzielić się niektórymi z tego, czego nauczyliśmy się po drodze. Pablo był wsparciem w realizacji tego projektu.".

Miłość dobrego rodzaju

"Chociaż te pojęcia są bardzoforty".Odpowiadają one na to, czego pragniemy w najgłębszej części naszej istoty. Jestem przekonany, że wszyscy nosimy to pragnienie w naszych sercach."Lucía" komentuje. Na swojej stronie grupuje wpisy dot. miłość na zawsze pod nazwą Miłość dobrego rodzaju. "Chciałem umieścićmiłość dobrego rodzaju', aby nadać mu bardziej potoczny wydźwięk oraz dlatego, że czasami "...prawdziwa miłośćZostała tak nadużyta lub zużyta, że może sprawiać wrażenie, iż nie jest tym, co ma wyrażać. Dalej snuje refleksje: "Dzieje się tak, że czasem zakopujemy to pragnienie prawdziwej miłości, albo nie wiemy, jak ją urzeczywistnić, albo próbowaliśmy wiele razy i kończyło się to takim zranieniem, że się wycofujemy, albo nie wiemy, jak to zrobić i zwracamy się ku temu, co łatwiejsze, ku prowizorce, ku swoistej "namiastce" miłości, która daje nam chwilową satysfakcję.".

Poza Internetem

"Odbierz informacja zwrotna i zobaczyć, że dotknąłeś ich życia w jakiś sposób, nawet jeśli jest to tylko uczynienie ich trochę lepszymi, myślę, że to jedna z najlepszych rzeczy w pisaniu."Lucía tłumaczy się z możliwego wpływu swojej strony na ludzi, którzy ją czytają, ma wizję, że jej pisane refleksje wychodzą poza ekran. "Na przykład, jest kilka stałych czytelniczek bloga, które napisały do mnie, gdy zaczęły spotykać się ze swoimi chłopcami i dzieliły się ze mną każdym krokiem... niektóre są teraz mężatkami i mamami; inne są zaręczone....".

Ale to nie tylko maile, piszą do niego także za pośrednictwem mediów społecznościowych: "...to nie tylko maile, piszą do niego także za pośrednictwem mediów społecznościowych.Ludzie, którzy czują się zidentyfikowani i są wdzięczni za odkrycie, że inni czują to samo i że nie są sami w swoich poszukiwaniach dobrej miłości; ludzie, którzy zdecydowali się zrobić ważny krok (opuścić niezdrowy związek, zaprosić kogoś na randkę lub po prostu odważyć się zaprosić na kawę).".

Biuletyn informacyjny La Brújula Zostaw nam swój e-mail i otrzymuj co tydzień najnowsze wiadomości z katolickim punktem widzenia.