Watykan

Jaka jest rola dyplomacji papieskiej w Ziemi Świętej?

Dyplomatyczne stanowisko Stolicy Apostolskiej w sprawie sytuacji w Ziemi Świętej opiera się na poszukiwaniu sprawiedliwego pokoju i sytuacji, która chroni człowieka i jego godność.

Andrea Gagliarducci-28 lipca 2024 r.-Czas czytania: 4 minuty

Papież Franciszek spotyka się z naczelnym rabinem Rzymu, listopad 2023 r. ©OSV

Aby zrozumieć stanowisko Stolicy Apostolskiej wobec sytuacji w Ziemi Świętej, a w szczególności jej stanowisko dyplomatyczne, należy wyjść od fundamentalnego faktu: dyplomacja państw służy państwom, ich granicom i ich interesom; dyplomacja Stolicy Apostolskiej służy człowiekowi. Jest to klucz do zrozumienia niekiedy tajemniczych działań papieskiej dyplomacji, której celem jest nie tylko dążenie do pokoju za wszelką cenę (bo pokój musi być przede wszystkim sprawiedliwy), ale także dążenie do sytuacji, która chroni człowieka i jego godność.

Bez tego klucza interpretacyjnego nie można umieścić postępowania Stolicy Apostolskiej w sytuacji w Ziemi Świętej we właściwym kontekście. Krótkie podsumowanie: 7 października 2023 r. atak terrorystyczny przeprowadzony przez Hamas w sercu Izraela spowodował ponad 273 ofiary wojskowe i ponad 859 ofiar cywilnych, według danych z grudnia ubiegłego roku. Był to bardzo ostry atak, któremu towarzyszyło wzięcie licznych zakładników, co sprowokowało reakcję Izraela, również bardzo ostrą. Izrael skupił się na Strefie Gazy, skąd rozpoczęły się ataki, uważanej za centrum nerwowe działań terrorystów. Z Gazy prowadzą tunele, w których ukrywają się terroryści i przerzucają ich na terytorium Izraela. W Strefie Gazy terroryści Hamasu mają swój obwód i ukrywają się za ludnością cywilną, zakładając swoje kwatery główne w pobliżu lub wewnątrz wrażliwych celów, takich jak szpitale i domy religijne.

Stąd izraelska reakcja, która trwa do dziś i która ma na celu całkowite wyeliminowanie grupy terrorystycznej Hamas. W trakcie izraelskich kontrataków uderzono również w budynki sakralne i zabito cywilów, którzy nie mieli nic wspólnego z wojną, podczas gdy sytuacja w Strefie Gazy pozostaje niezwykle skomplikowana, a lokalny Kościół katolicki, podobnie jak inne wyznania religijne, znajduje się na pierwszej linii frontu, aby nieść pomoc wyczerpanej ludności. Według niektórych danych, również opublikowanych przez Hamas, izraelska reakcja spowodowała śmierć 30 000 osób.

Egzystencjalne zagrożenie dla Izraela

Reakcja Izraela jest głęboko umotywowana: jest to państwo w egzystencjalnym niebezpieczeństwie, ponieważ jest otoczone przez państwa, które chciałyby je zniszczyć i unicestwić. Stolica Apostolska wie o tym do tego stopnia, że wkrótce po wybuchu wojny zintensyfikowała kontakty z Iranem, uważanym przez wielu za swego rodzaju "kamiennego gościa" w konflikcie. W dniu 5 listopada 2023 r. odbyła się rozmowa telefoniczna między papieżem Franciszkiem a irańskim prezydentem Al-Raisim, między innymi na prośbę Teheranu.

Ta rozmowa telefoniczna miała precedens 30 października 2023 r., kiedy arcybiskup Paul Richard Gallagher, watykański minister ds. stosunków z państwami, odbył rozmowę telefoniczną ze swoim irańskim odpowiednikiem Amirem Abdollahianem. O rozmowę tę poprosił również Teheran. Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej przejęło komunikat z tej okazji, podkreślając, że "w rozmowie abp Gallagher wyraził poważne zaniepokojenie Stolicy Apostolskiej tym, co dzieje się w Izraelu i Palestynie, powtarzając absolutną konieczność uniknięcia rozszerzenia konfliktu i osiągnięcia rozwiązania dwupaństwowego na rzecz stabilnego i trwałego pokoju na Bliskim Wschodzie".

Zastanawiano się nad każdym słowem komunikatu. W szczególności odniesienie do rozwiązania dwupaństwowego sugerowało, że Stolica Apostolska nigdy nie zaakceptuje, nawet jako możliwości, nieistnienia państwa Izrael.

Równy dystans Stolicy Apostolskiej

Nie było zatem wątpliwości co do równego dystansu Stolicy Apostolskiej. Zwłaszcza, że kardynał Pietro Parolin, watykański sekretarz stanu, najpierw odwiedził ambasadę Izraela przy Stolicy Apostolskiej, a następnie ambasadę Palestyny przy Stolicy Apostolskiej, w geście bliskości wobec cierpienia narodów, ale także milczącego poparcia dla rozwiązania dwupaństwowego.

Moment kryzysu nastąpił jednak, gdy 13 lutego kardynał Pietro Parolin przemawiał na marginesie obchodów rewizji konkordatu między Stolicą Apostolską a Włochami. Watykański sekretarz stanu, owszem, jednoznacznie potępił atak terrorystyczny Hamasu z 7 października, ale jednocześnie napiętnował nieproporcjonalność izraelskiej odpowiedzi, która spowodowała śmierć 30 000 osób w Strefie Gazy.

Stwierdzenia te wywołały szybką reakcję ambasady Izraela przy Stolicy Apostolskiej. W nocie ambasada odpowiedziała, że kardynał wykorzystał liczbę ofiar śmiertelnych Hamasu i że reakcja nie była nieproporcjonalna, ponieważ opierała się na prawie międzynarodowym.

Opisując uwagi kardynała, ambasador użył angielskiego terminu "godny ubolewania", który we włoskim tłumaczeniu został przetłumaczony jako godny ubolewania, chociaż "godny ubolewania" ma łagodniejszą konotację niż "godny ubolewania".

Ambasada Izraela wyjaśniła później, że był to błąd w tłumaczeniu, że bardziej poprawnym tłumaczeniem byłoby "niefortunne", co wydawało się być aktem długotrwałego równego dystansu Stolicy Apostolskiej.

Inny model dyplomacji

To właśnie w takich sytuacjach można dostrzec różnicę między filozofią dyplomatyczną Stolicy Apostolskiej a filozofią dyplomatyczną państw. Stolica Apostolska w rzeczywistości patrzy na ludzi i dlatego nie może pozostać obojętna na żniwo śmierci i trudną sytuację ludności, nawet jeśli działania wojenne są reakcją i nawet jeśli teatr wojny jest głęboko skażony przez terrorystów - a nawet przez nieoczekiwane wsparcie dla terroryzmu, z komórkami wsparcia zidentyfikowanymi nawet w agencjach ONZ.

Państwa muszą bronić swojego istnienia przed każdym możliwym zagrożeniem, a ich dyplomacja ma to na celu.

Są też kościoły w terenie, które od samego początku domagały się proporcjonalnej reakcji ze strony Izraela, podkreślając trudności, jakich doświadcza ludność Hamasu i przyjmując antyterrorystyczną, ale zdecydowanie pro-lokalną postawę ludności, niezależnie od jej narodowości.

Oświadczenia kościołów były również często krytykowane przez ambasadę Izraela przy Stolicy Apostolskiej, która skarży się ogólnie na narrację, która jest zbyt niezrównoważona na korzyść teorii Hamasu. Jeśli jednak Kościół zna lokalną ludność i jej trudności, czy nie jest logiczne, że ludność powinna być pierwszą troską?

Na początku konfliktu kardynał Pierbattista Pizzaballa, łaciński patriarcha Jerozolimy, skomentował, że Kościół nie może przyjąć języka politycznego.

Na tym polega wielka walka o równowagę w dyplomacji Stolicy Apostolskiej. Nikt nigdy nie będzie w stanie powiedzieć, że Stolica Apostolska poparła ataki z 7 października lub że podziela choćby ułamek idei tych, którzy zaprzeczają prawu Izraela do istnienia. Ale nikt nie będzie w stanie powiedzieć, że Stolica Apostolska nie słuchała krzyku bólu mieszkańców Gazy, nawet jeśli wiedziała, że ten krzyk bólu może zostać wykorzystany.

AutorAndrea Gagliarducci

Więcej
Biuletyn informacyjny La Brújula Zostaw nam swój e-mail i otrzymuj co tydzień najnowsze wiadomości z katolickim punktem widzenia.