Ewangelizacja

Modlitwa przed obrazem

Modlitwa jest podstawowym elementem wiary i życia chrześcijańskiego. Dlatego w tradycji eklezjalnej święte obrazy w kościołach są nadal uważane za "ikonograficzny przekład orędzia ewangelicznego, w którym obraz i słowo objawione wzajemnie się oświetlają".

Ralf van Bühren-13 września 2021 r.-Czas czytania: 4 minuty
modlitwa przed obrazem

Foto: Dmitry Tomashek / Unsplash

Modlitwa ma ogromne znaczenie dla wiary chrześcijańskiej. To samo można powiedzieć o głoszeniu Ewangelii i przepowiadaniu. Ponadto w odniesieniu do dzieł sztuki znajdujących się w kościołach istotna jest przydatność obrazów do modlitwy chrześcijańskiej, o czym przypomniał Sobór Watykański II (Sacrosanctum Concilium, 111, 122, 124-125, 127; Lumen Gentium, 67; Presbyterorum ordinis, 5). 

W tradycji kościelnej do dziś święte obrazy w kościołach uważane są za "ikonograficzny przekład orędzia ewangelicznego, w którym obraz i słowo objawione wzajemnie się oświetlają". (Kongregacja Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, Dyrektorium o pobożności ludowej i liturgii. Zasady i wytyczne, 17-XII-2001, 240).

Wrażliwa natura percepcji

Jednocześnie istnieją argumenty antropologiczne, ponieważ percepcja człowieka zaczyna się od zmysłów. Dlatego użycie obrazów jako środka wizualizacji "dobrej nowiny" odpowiada wrażliwej naturze percepcji. Powolna obserwacja obrazu mogłaby być wykonywana jako "modlitwa medytacyjna", czyli medytacja przez niego. Metoda ta doskonale ułatwia wzniesienie umysłu do Boga lub do świętych. 

Ale nie wszystkie dzieła sztuki chrześcijańskiej są odpowiednimi środkami do modlitwy. Rzeczywiście, niektóre pełnią inną funkcję. Obrazy narracyjne lub symboliczne służą na przykład bardziej do nauczania katechetycznego lub rozumowania teologicznego. Są jednak obrazy, które mają wielką wartość dla modlitewnego rozważania leżącej przed nimi Ewangelii lub dla wokalnej modlitwy różańcowej.

Należy jednak zauważyć, że przydatność obrazu do modlitwy nie może być przyjmowana jako obiektywne kryterium charakteryzujące dzieło sztuki jako "chrześcijańskie", ponieważ taka przydatność obejmuje również subiektywne spojrzenie. Niektórzy ludzie mogą medytować przed każdym rodzajem obrazu, podczas gdy inni mają trudności z modlitwą nawet przed obrazem wyraźnie stworzonym w celu ułatwienia modlitwy.

Aspekty ikonograficzne i stylistyczne obrazu wydają się być obiektywnymi i istotnymi kryteriami chrześcijańskiej tożsamości obrazu. Ale pytanie o to, czy można się dobrze modlić przed pewnymi obrazami, nie jest tak naprawdę odwołaniem się do uniwersalnego doświadczenia, ale raczej do subiektywnych przeżyć indywidualnego obserwatora. Wiele zależy od kompetencji danej osoby, a także jej gustu, duchowości i stanu ducha.

Doświadczenia duchowe i wizja wiary

Jednak mimo tych subiektywnych komponentów widać, że kontemplacja obrazu może przyczynić się do doświadczenia religijnego wielu osób, także niewierzących. Tym bardziej dotyczy to wiernych chrześcijan. Dla nich modlitwa jest niezbędna, nawet jeśli wymaga dużego doświadczenia duchowego i wizji wiary, aby móc zaangażować się w prawdziwą "modlitwę medytacyjną" lub "modlitwę kontemplacyjną". W grę wchodzi również refleksja i emocje, wyobraźnia i pragnienie. 

Można tu mówić o szczególnej wartości duszpasterskiej obrazów, bo gdy modlący się człowiek modli się przed obrazem, może łatwo - w razie rozproszenia - zwrócić swoje serce ku Bogu. Późnośredniowieczna i nowożytna mistyka poświęciła wiele uwagi tej duchowo-komunikacyjnej relacji między obrazem a obserwatorem. W kontekście doświadczeń mistycznych kultywowano współczucie ("compassio) i modlitwy ("kolokwium) przed obrazami. 

Franciszka z Asyżu przed "Krucyfiksem z San Damiano" (1205) i szopką w Greccio (1223), modlitwa dominikanów i cystersów w Niemczech (XIV w.) naznaczona wzruszeniem przed "obrazami dewocyjnymi" ("Andachtsbilder") oraz żywa kontemplacja u mistyków hiszpańskich XVI w. (św. Ignacy Loyola, św. Jan od Krzyża, św. Teresa od Jezusa). 

"Nie padamy już na kolana". 

Te mistyczne doświadczenia w historii duchowości, a także wspomniane zasady antropologiczne, są aktualne do dziś, przynajmniej w teorii. W praktyce jednak wydaje się, że w XX wieku zainteresowanie współczesnych artystów tworzeniem dewocjonaliów, podobnie jak zainteresowanie wiernych chrześcijańskich modlitwą przed obrazami, w dużej mierze zanikło, z wyjątkiem nielicznych sanktuariów chrześcijańskich, w których można czcić obrazy kultowe. Już od renesansu znacznie wzrosło postrzeganie świętych obrazów jako obiektów estetycznych. Był to pogląd estetyczny niektórych elit kulturalnych, który od XIX wieku popularyzowały muzea publiczne o wyłącznej orientacji pedagogicznej, a jeszcze bardziej w XX wieku w związku z powszechnym upowszechnieniem mediów reprodukcyjnych i ekspansją turystyki kulturalnej.    

Georg W. F. Hegel mógł więc mieć rację, gdy powiedział "proroczo", że nadszedł okres, w którym "Jakkolwiek wspaniałe mogą nam się wydawać podobizny greckich bogów i jakkolwiek wiele doskonałości możemy znaleźć w wizerunkach Boga Ojca, Chrystusa i Dziewicy Maryi, nie mają one żadnego znaczenia; nie padamy już na kolana". (Lekcje o estetyce, 1835-1838).

Odzyskanie utraconej wrażliwości na modlitwę obrazem będzie więc wielkim projektem kulturowym i duchowym dla Kościoła w XXI wieku. Jedną z możliwości byłoby rozpoczęcie od obrazów, które zawierają stylistyczną równowagę między figuracją a abstrakcją, jak zalecali papieże Pius XII i Paweł VI oraz Declaratio "Zarysu liturgicznego" na przyszłość Sacrosanctum Concilium. Współczesnym przykładem jest. Madonna (2010) Johanna Hendrixa w St. Hedwig (Essen, Niemcy).

AutorRalf van Bühren

Więcej
We współpracy z
Czy chcesz niezależnych, prawdziwych i istotnych wiadomości?

Drogi Czytelniku, Omnes z rygorem i wnikliwością relacjonuje religijne sprawy bieżące. Wykonujemy pracę śledczą, która pozwala czytelnikowi zdobyć kryteria na temat wydarzeń i historii, które dzieją się w sferze katolickiej i w Kościele. Mamy w Rzymie podpisy gwiazd i korespondentów, którzy pomagają nam, by informacje z tła wyróżniały się z medialnego szumu, z ideologicznym dystansem i niezależnością.

Aby sprostać nowym wyzwaniom związanym ze zmieniającym się krajobrazem medialnym i rzeczywistością, która wymaga refleksji, potrzebujemy Waszego wsparcia.

We współpracy z
Więcej na temat Omnes
Biuletyn informacyjny La Brújula Zostaw nam swój e-mail i otrzymuj co tydzień najnowsze wiadomości z katolickim punktem widzenia.