Ekologia integralna

Emmanuel LuyirikaCzytaj więcej : "Afryka odrzuca eutanazję. Skupia się na opiece paliatywnej".

"Zarówno w Afryce globalnie, jak i w poszczególnych krajach, eutanazja została okrągło odrzucona. Skupiamy się na tym, aby opieka paliatywna była dostępna dla ludności, a głównym wyzwaniem jest dostęp do podstawowych leków - powiedział ugandyjski lekarz Emmanuel B.K. Luyirika, dyrektor Afrykańskiego Stowarzyszenia Opieki Paliatywnej (APCA), który znalazł się w Fundacja Ramón Areces.

Francisco Otamendi-8 września 2022 r.-Czas czytania: 5 minuty

Zdjęcie: Emmanuel Luyirika

Opioidy takie jak morfina "nie są wystarczająco dostępne", mówi Omnes dr Emmanuel Luyirika. "Nawet w krajach, które poczyniły największe postępy w opiece paliatywnej. Dostęp do leków pozostaje jednym z największych wyzwań w Afryce. Pracujemy nad zaangażowaniem rządów w tę sprawę.

"Wierzymy, że jeśli opieka paliatywna będzie dostępna, a potrzeby pacjenta zostaną zaspokojone, kwestia eutanazji nie pojawi się. W Afryce nie ma wielkiej debaty społecznej na ten temat [eutanazji]; może mała debata w RPA, ale nie poza nią - dodaje.

Dr. Emmanuel Luyirika wziął udział w sympozjum międzynarodowa konferencja "Globalna opieka paliatywna: wyzwania i oczekiwania", sponsorowana przez Światową Organizację Zdrowia (WHO), zorganizowana przez Fundację Ramóna Arecesa i Fundację Obserwatorium Global Palliative Care Atlantes, Instytutu Kultury i Społeczeństwa im. Uniwersytet Navarry, który został wyznaczony jako nowy ośrodek współpracujący z WHO w zakresie oceny globalnego rozwoju opieki paliatywnej.

W sympozjum uczestniczyli paneliści z WHO, Afrykańskiego Stowarzyszenia Opieki Paliatywnej i Międzynarodowego Stowarzyszenia Opieki Paliatywnej, a także M.D. Anderson Cancer Center (USA) i Hospicjum Buen Samaritano (Argentyna). 

Podczas spotkania swoje referaty przedstawili: Raimundo Pérez-Hernández y Torra, dyrektor Fundacji Ramóna Arecesa; Marie-Charlotte Bouësseau, kierownik zespołu w Departamencie Zintegrowanych Usług Zdrowotnych Światowej Organizacji Zdrowia w siedzibie głównej (Genewa); Joaquim Julià Torras, wiceprezes Hiszpańskiego Towarzystwa Opieki Paliatywnej (SECPAL); oraz Paloma Grau, prorektor ds. badań i zrównoważonego rozwoju Uniwersytetu Nawarry.

Większe zapotrzebowanie na środki paliatywne

Zagadnienie to budzi coraz większy niepokój specjalistów, ponieważ - jak zaznaczono na sympozjum - liczba osób wymagających opieki paliatywnej jest prawie zostanie podwojona w 2060 r.: z 26 mln do 48 mln na całym świecie, jak to miało miejsce w przeszłości. raportowanie Omnes. Ze względu na rodzaj występujących chorób nawet połowa ludzi na świecie będzie potrzebowała pomocy w zakresie opieki paliatywnej w ciężkich i kończących życie stanach chorobowych. 

Obecnie szacuje się, że spośród ponad 50 milionów osób potrzebujących opieki paliatywnej każdego roku 78 % żyje w krajach o niskich i średnich dochodach, a tylko 39 % krajów zgłasza powszechną dostępność opieki paliatywnej.

Wydarzenie to było kolejną okazją do promowania opieki paliatywnej, omówienia wyzwań, przed jakimi stoi ona na całym świecie, oraz potwierdzenia zaangażowania WHO w opiekę paliatywną, korzystając z publikacji raport 'Assessing the development of palliative care worldwide: a set of actionable indicators", przygotowany wspólnie z Atlantes.

Na stronie Dr Emmanuel Luyirika odpowiada Omnes na temat opieki paliatywnej w Afryce.

Jak rozwija się opieka paliatywna w Afryce i które kraje przodują w tym rozwoju?

- Najbardziej zaawansowane kraje w rozwoju opieki paliatywnej w Afryce znajdują się głównie w Afryce Wschodniej i Południowej, w tym w RPA, Ugandzie, Malawi, Kenii i Zimbabwe. Kraje znajdujące się w ogonie tego rozwoju to kraje Afryki Środkowej, zwłaszcza francuskojęzyczne. Trzeba zrobić więcej, by włączyć ich w rozwój opieki paliatywnej. Jednak nawet w najbardziej rozwiniętych krajach wciąż pozostaje wiele do zrobienia. 

Jakie są wyzwania dla krajów znajdujących się w końcowej fazie tego rozwoju?

- Głównym wyzwaniem jest dostęp do leków podstawowych dla opieki paliatywnej. To wyzwanie jest dwojakie. Z jednej strony są regulacje i ograniczenia w dostępie do tych leków, a z drugiej strony jest też brak środków na ich zakup. Innym poważnym wyzwaniem jest brak wyszkolonego personelu do sprawowania opieki paliatywnej. Podobnie brakuje narzędzi do zbierania danych o chorych paliatywnych. Oczywiście brak finansowania opieki paliatywnej jest jedną z głównych trudności, podobnie jak brak dyrektyw lub polityk, które by to uwzględniały. 

Czy w tych krajach opieka paliatywna jest finansowana przez rząd, czy przez osoby i rodziny?

- W większości krajów istnieje część finansowana przez rząd. W Ugandzie, na przykład, rząd finansuje całą morfinę, której potrzebują pacjenci paliatywni, tak że poszczególne osoby nie muszą płacić z własnych pieniędzy za ten lek. Morfina może być dostępna w razie potrzeby, niezależnie od tego, czy jesteś w publicznej czy prywatnej placówce medycznej, bez żadnych kosztów, ale nie jest to możliwe w innych krajach. 

W Botswanie rząd finansuje opiekę paliatywną zarówno w placówkach publicznych, jak i prywatnych. Rząd RPA zapewnia organizacjom charytatywnym środki na wdrożenie opieki paliatywnej. Kraje te przodują w tym względzie, wraz z Rwandą, która posiada narodowe zabezpieczenie zdrowotne zapewniające dostęp do opieki paliatywnej. Należy również podkreślić pracę Malawi, które podejmuje ogromne wysiłki i zajmuje dobre miejsce w najnowszych światowych rankingach. 

Czy opiaty takie jak morfina są dostępne w Afryce? 

- Nie są one dostatecznie dostępne. Nawet w krajach, które poczyniły największe postępy w opiece paliatywnej. Dostęp do leków pozostaje jednym z największych wyzwań w Afryce. Pracujemy nad zaangażowaniem rządu w tę sprawę. Jest to problem, który nie wynika z jednego czynnika. Na to składa się wiele czynników. Musimy uświadamiać polityków i ludzi, którzy projektują przepisy, uświadamiać ośrodki zdrowia, pacjentów... ale musimy też zdobyć pieniądze na stworzenie systemów podawania tych leków. 

Jakie problemy ma chory wymagający opieki paliatywnej w Afryce?

- Pacjent, który wymaga opieki paliatywnej w Afryce, to chory na raka, ale może to być także pacjent z HIV, albo z chorobami tropikalnymi... albo może mieć niewydolność nerek lub serca z powodu infekcji lub jakiejś innej choroby. Mogą też być pacjenci z chorobami genetycznymi. Profil jest bardzo zróżnicowany. 

Po Covid-19, jak widzi Pan przyszłość opieki paliatywnej w Afryce??

- Przyszłość opieki paliatywnej po Covid-19 musi opierać się na technologii, na możliwości dostępu do usług poprzez technologię. Telefon komórkowy był szeroko stosowany w Afryce i obecnie staje się platformą, za pomocą której pacjenci mogą kontaktować się z pracownikami służby zdrowia. Ważne jest także szkolenie personelu w zakresie opieki paliatywnej; ważne jest także kształcenie personelu oddziałów intensywnej terapii, by wiedział, kiedy skierować chorego do opieki paliatywnej. Przyszłość opieki paliatywnej leży również w zintegrowaniu opieki paliatywnej z systemem opieki zdrowotnej, a nie pozostawieniu jej w odizolowanych ośrodkach. 

Czy są jakieś kraje afrykańskie, które zatwierdziły eutanazję?

- Nie, eutanazja została w Afryce stanowczo odrzucona. Zarówno w Afryce globalnie, jak i w poszczególnych krajach. Skupiamy się na tym, by opieka paliatywna była dostępna dla społeczeństwa: wierzymy, że jeśli opieka paliatywna będzie dostępna, a potrzeby chorego zostaną zaspokojone, nie pojawi się kwestia eutanazji. W Afryce nie ma wielkiej debaty społecznej na ten temat; może mała debata w Afryce Południowej, ale nie poza nią. 

Na tym kończymy wywiad z dr Luyiriką. Inny panelista międzynarodowego sympozjum, Matías Najún, szef Służby Kompleksowej Opieki (Paliatywnej) w Szpitalu Uniwersyteckim Austral oraz współzałożyciel i obecny prezes Hospicjum Buen Samaritano (Argentyna), podkreślił, że "badania pokazują, że ubóstwo zmniejsza dostęp do opieki paliatywnej, która z kolei jest bardzo rzadkim towarem na całym świecie".

Jego zdaniem "w naszych systemach zdrowotnych, które są zaprojektowane dla ostrych lub skupione na specjalnościach, pacjenci paliatywni są unikani, ale jeśli są również biedni, stają się prawie niewidoczni" - ubolewał. W tych przypadkach, w których "złożoność życia jest o wiele większa niż choroba", wezwał do "bycia kreatywnym, aby je uwidocznić, zapewniając opiekę dostępną i dostosowaną do tych pacjentów", ponieważ "poza rzeczywistością społeczną, kiedy ktoś cierpi, wielkie ubóstwo nie jest tylko kwestią ekonomiczną; brak opieki, która godnie traktuje w tym momencie, jest również problemem" - podkreślił.

AutorFrancisco Otamendi

We współpracy z
Czy chcesz niezależnych, prawdziwych i istotnych wiadomości?

Drogi Czytelniku, Omnes z rygorem i wnikliwością relacjonuje religijne sprawy bieżące. Wykonujemy pracę śledczą, która pozwala czytelnikowi zdobyć kryteria na temat wydarzeń i historii, które dzieją się w sferze katolickiej i w Kościele. Mamy w Rzymie podpisy gwiazd i korespondentów, którzy pomagają nam, by informacje z tła wyróżniały się z medialnego szumu, z ideologicznym dystansem i niezależnością.

Aby sprostać nowym wyzwaniom związanym ze zmieniającym się krajobrazem medialnym i rzeczywistością, która wymaga refleksji, potrzebujemy Waszego wsparcia.

We współpracy z
Więcej na temat Omnes
Biuletyn informacyjny La Brújula Zostaw nam swój e-mail i otrzymuj co tydzień najnowsze wiadomości z katolickim punktem widzenia.