Watykan

"Tylko Jezus odżywia nasze dusze. Bez Niego raczej przeżywamy, niż żyjemy".

Papież Franciszek skomentował w tę niedzielę po modlitwie Anioł Pański Ewangelię Mszy Świętej, w której przypomniał, że Jezus jest prawdziwym Chlebem Życia.

David Fernández Alonso-9 września 2021 r.-Czas czytania: 3 minuty
anioł Pański Papież Franciszek

Foto: ©2021 Catholic News Service / U.S. Conference of Catholic Bishops.

Papież Franciszek po modlitwie Anioł Pański z okna Pałacu Apostolskiego, wychodzącego na Plac św. Piotra, skomentował Ewangelię dnia, zapewniając, że "w Ewangelii dzisiejszej Liturgii Jezus nadal głosi ludowi, który widział cud rozmnożenia chlebów". I zaprasza tych ludzi do wykonania skoku jakościowego: po przypomnieniu manny, którą Bóg zaspokoił głód ojców w drodze przez pustynię, teraz odnosi symbol chleba do siebie. Mówi wyraźnie: "Ja jestem chlebem życia" (Jn 6,48)".

"Co znaczy chleb życia?", pyta retorycznie Papież. "Do życia potrzebny jest chleb. Ci, którzy są głodni, nie proszą o wyrafinowane i drogie jedzenie, proszą o chleb. Osoby bezrobotne nie proszą o wysokie zarobki, ale o "chleb" w postaci pracy. Jezus objawia się jako chleb, czyli to co podstawowe, niezbędne do codziennego życia, bez Niego ono nie funkcjonuje. Nie jeden chleb spośród wielu, ale chleb życia. Innymi słowy, bez Niego raczej przeżywamy niż żyjemy: bo tylko On karmi naszą duszę, tylko On wybacza nam to zło, którego sami nie możemy pokonać, tylko On sprawia, że czujemy się kochani, nawet jeśli wszyscy nas rozczarowują, tylko On daje nam siłę, by kochać, tylko On daje nam siłę, by przebaczać w trudnościach, tylko On daje sercu ten pokój, którego szuka, tylko On daje życie wieczne, gdy życie tu na ziemi się skończy. I niezbędny chleb życia.

"Ja jestem chlebem życia" - mówi. Pozostajemy na tym pięknym obrazie Jezusa. Mógłby przeprowadzić rozumowanie, demonstrację, ale - wiemy - Jezus mówi w przypowieściach i w tym wyrażeniu: "Ja jestem chlebem życia", naprawdę podsumowuje całą swoją istotę i całą swoją misję. Będzie to w pełni widoczne na końcu, podczas Ostatniej Wieczerzy. Jezus wie, że Ojciec prosi Go nie tylko o nakarmienie ludzi, ale o danie siebie, o złamanie siebie, swojego życia, swojego ciała, swojego serca, abyśmy mieli życie. Te słowa Pana budzą w nas zachwyt nad darem Eucharystii. Nikt na tym świecie, bez względu na to, jak bardzo kocha drugiego człowieka, nie może uczynić się dla niego pokarmem. Bóg to zrobił i robi dla nas. Odnówmy ten cud. Czyńmy to poprzez adorację Chleba Życia, bo adoracja napełnia życie cudem.

"W Ewangelii jednak - kontynuuje Franciszek - zamiast zdumienia, ludzie są zgorszeni, rozdzierają swoje szaty. Myślą: "Czyż nie jest to Jezus, syn Józefa, którego ojca i matkę znamy? Jak może teraz powiedzieć: zstąpiłem z nieba?" (por. w. 41-42). Być może i my jesteśmy zgorszeni: bardziej odpowiada nam Bóg, który jest w niebie, nie wtrącając się w nasze życie, podczas gdy my możemy zarządzać naszymi sprawami tu na dole. Jednak Bóg stał się człowiekiem, aby wejść w konkret świata, aby wejść w naszą konkretność, Bóg stał się człowiekiem dla mnie, dla ciebie, dla nas wszystkich, aby wejść w nasze życie. I interesuje się wszystkim w naszym życiu. Możemy z nim rozmawiać o naszych uczuciach, o naszej pracy, o naszej podróży, o naszych bólach, o naszych udrękach, o wielu rzeczach. Możemy Mu powiedzieć wszystko, bo Jezus pragnie tej intymności z nami. Czego nie chce? Być odsuniętym na drugi plan - Ten, który jest chlebem - być pominiętym i pozostawionym na uboczu, albo być wezwanym tylko wtedy, gdy jesteśmy w potrzebie".

"Ja jestem chlebem życia. Przynajmniej raz dziennie znajdujemy się przy wspólnym posiłku, być może wieczorem, jako rodzina, po dniu pracy lub nauki. Dobrze byłoby, przed łamaniem chleba, zaprosić Jezusa, chleb życia, prosząc Go w prostocie o błogosławieństwo tego, co zrobiliśmy i czego nie zrobiliśmy. Zaprośmy go do domu, pomódlmy się w sposób "domowy". Jezus będzie z nami przy stole i będziemy karmieni większą miłością".

Papież zakończył zwracając się do Maryi Dziewicy: "Niech Maryja Dziewica, w której Słowo stało się ciałem, pomaga nam wzrastać dzień po dniu w przyjaźni z Jezusem, chlebem życia.

We współpracy z
Czy chcesz niezależnych, prawdziwych i istotnych wiadomości?

Drogi Czytelniku, Omnes z rygorem i wnikliwością relacjonuje religijne sprawy bieżące. Wykonujemy pracę śledczą, która pozwala czytelnikowi zdobyć kryteria na temat wydarzeń i historii, które dzieją się w sferze katolickiej i w Kościele. Mamy w Rzymie podpisy gwiazd i korespondentów, którzy pomagają nam, by informacje z tła wyróżniały się z medialnego szumu, z ideologicznym dystansem i niezależnością.

Aby sprostać nowym wyzwaniom związanym ze zmieniającym się krajobrazem medialnym i rzeczywistością, która wymaga refleksji, potrzebujemy Waszego wsparcia.

We współpracy z
Więcej na temat Omnes
Biuletyn informacyjny La Brújula Zostaw nam swój e-mail i otrzymuj co tydzień najnowsze wiadomości z katolickim punktem widzenia.